geos
Na polityce się nie znam... więc piszę to co myślę...
6 obserwujących
29 notek
20k odsłon
  265   0

Co poszło nie tak - czyli lewica obyczajowa w pełnym natarciu


Upadek obyczajów

Na przykładzie pana Smogorzewskiego i paru innych prezydentów miast zamieszanych w skandale obyczajowe widać, że odwołując się do przyzwoitości obyczajowej nie można wpłynąć na wynik wyborów. Jest tak dlatego, że w społeczeństwie dokonał się daleko posunięty upadek obyczajów i na nikim nie robią już dziś wrażenia seksistowskie teksty wygłaszane przez pana Smogorzewskiego. Dla zdemoralizowanego obyczajowo społeczeństwa jest to raczej świetny przyczynek do żartów a dla niektórych wręcz wzór do naśladowania. Nikt oczywiście tego nie przyzna wprost, ponieważ oficjalnie wszyscy są za szacunkiem dla kobiet i równouprawnieniem płci. Fakty są jednak takie, że wypowiedzi pana Smogorzewskiego są logiczną konsekwencją wzorców zachowań i wartości promowanych przez lewicę obyczajową. Za pustymi lewicowymi hasłami u równouprawnieniu i poszanowaniu praw człowieka  (oderwanymi od wartości chrześcijańskich) kryje się dążenie do uprzedmiotowienia człowieka oraz głęboka pogarda dla rodziny i życia ludzkiego. Oznacza to ze PiS odwołując się do przyzwoitości obyczajowej nigdy nie będzie w stanie dotrzeć do ludzi ogłupionych przez lewicową propagandę.


Słabe kadry samorządowe PiS-u

Oprócz upadku obyczajów do przegranej PiS-u w takich miastach jak Legionowo przyczynił się także brak realnej alternatywy dla zdemoralizowanego obyczajowo kandydata. Człowiek zaradny i aktywny społecznie jest w naszym kraju dobrem rzadkim. Jeszcze rzadziej takie jednostki występują w szeregach PiS-u. Niestety partyjnych samorządowców można scharakteryzować jako BMW (Bierny Mierny Wierny). Ich celem jest pięcie się po szczeblach kariery partyjnej w oparciu o układy partyjne i numerki na liście wyborczej a nie w oparciu o budowanie szerokiej bazy społecznej. Niestety partyjnych samorządowców nie bardzo interesuje społeczeństwo - przypominają sobie o nim gdy zbliżają się wybory. A nawet wtedy rzadko któremu chce się ruszyć dupę i poświęcić choć trochę czasu aby złapać jakiś kontakt z wyborcami - zresztą jak się nie ma żadnych realnych osiągnięć to wstyd się nawet wyborcom pokazywać na oczy i prosić ich o głos. 


Co dalej ?

Odzyskać społeczeństwo (https://www.salon24.pl/u/geos/903929,odzyskac-spoleczenstwo-czyli-jak-przywrocic-efektywnosc-dzialania) - to mój poprzedni artykuł w którym opisuję głębsze przyczyny informacyjnego ogłupienia społeczeństwa. Aby odzyskać społeczeństwo trzeba budować nowoczesne kanały komunikacji (oparte na nowych technologiach) skierowane do ludzi młodych i wykształconych - bo właśnie wśród tych ludzi (18-39 lat) PiS musi szukać nowych wyborców. Nowe kanały komunikacji muszą aktywować ludzi na szczeblu lokalnym informując o ciekawych inicjatywach  które tam mają miejsce. Oznacza to że partyjni samorządowcy muszą zacząć realnie działać. Kierunek działań został zarysowany - rząd wysupłał kasę na koła gospodyń wiejskich powinien teraz być w stanie wyłożyć coś na inicjatywy kierowane do ludzi młodych i wykształconych. Powinni też znaleźć się ludzie którzy podejmą się realizacji takich inicjatyw. O nowoczesnych kanałach komunikacji i budowaniu społeczeństwa informacyjnego napiszę wkrótce.  

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka