Afera wyborcza w Polsce 2050 związana ze zdalny głosowaniem na nowego szefa partii doskonale pokazuje, do czego prowadzi zdalny sposób głosowania. To prosta droga do manipulacji uzyskanymi wynikami, można je podważać z byle powodu, można je unieważniać, czyli kombinować tak długo, aż ważni decydenci zaakceptują zadawalając ich wynik wyborczy.
Manipulowanie na dużą skalę wynikami prezydenckich wyborów 2025 pokazało, jak są lekceważone demokratyczne zasady wybierania najważniejszych osób w państwie. W te manipulacje włączyły się najważniejsze osoby obecnej ekipy rządzącej, upadłe autorytety prawnicze i wielu dziennikarzy bezkrytycznie wspierających obecny rząd, z TVP w likwidacji i nie tylko. Wspomniani dążyli za wszelką cenę do zmiany wyników wspomnianych wyborów, przez chwile mieliśmy nawet dwuminutowego(?) prezydenta, którego szybko trzeba było sprowadzić na ziemię, że jednak prezydentem nie zostanie. Rządzący i ich zwolennicy sięgnęli po inną metodę, dążyli do długiego przeciągania zaprzysiężenia nowo wybranego prezydenta, by pod chwilowym przejęciem roli zarządzającego państwem, marszałka sejmu, uchwalić parę ustaw, które mocno utrudnią nowemu prezydentowi wchodzenie w swoją funkcję. Na szczęście z tego zamiaru KO, głównie PO i jej zwolenników, nic nie wyszło, ale świadectwo o sobie zostawili jak najgorsze, demokracja dla nich to tylko zasłona dymna, bo ich „demokracja walcząca”, czyli rozumienie prawa po swojemu (po uważaniu), nie ma nic wspólnego z demokracją.
Zastrzeżenia do legalności wyborów pojawiają się w naszym kraju co jakiś czas, można by takie mieć również do tych, bardzo ważnych, wyborów parlamentarnych z roku 2023, kiedy to ewidentnie złamano ciszę wyborczą. Chyba po raz pierwszy w historii naszych wyborów prowadzono wówczas głosowanie w niektórych lokalach wyborczych przez wiele godzin po godz. 21:00, która była granicą ciszy i już po ogłoszeniu pierwszych wyników wyborów, które mogły sugerować, jak należy dalej głosować. W czasie tych wyborów przeprowadzono również referendum, w którym zadano cztery pytania, o prywatyzację majątku państwowego, wiek emerytalny, politykę migracyjną i zaporę na granicy z Białorusią, a komisje wyborcze, w większości obsadzone przez lokalnych działaczy ówczesnej opozycji, wykorzystywały to do agitacji, by nie brać udziału w referendum, co było przeciwko ówczesnej władzy, oraz, tak, tak, do wybierania, „kogo trzeba”, czyli „swoich”.
Głosowanie zdalne, głównie drogą elektroniczna, którą wielu uważa za szczyt nowoczesności i ułatwiania wyborcom spełnienia ważnego obywatelskiego obowiązku, przy dzisiejszym dostępie do internetu i rozsyłania w nim fałszywych treści niesie ze sobą duże zagrożenie. Ułatwienia dostępu do zamkniętych głosowań, jak to było we wspomnianym głosowaniu wyborczym Polski 2050 zdobywa się nader łatwo, nawet przy udziale tych, którzy powinni stać na straży szczelności tego procesu. Pod wielkim znakiem zapytania to zdarzenie postawiło tę metodę przed zastosowanie jej na wielką skalę, głównie w tych najważniejszych wyborach, prezydenckich, parlamentarnych i samorządowych. Polska 2050 zgotowała sobie sama ten los, nie potrafili zwołać 700 działaczy uprawnionych do głosowania do Warszawy i przeprowadzenia bezpośrednich wyborów? Jak tego nie potrafią, to gdzie im do rządzenia państwem?
Moim zdaniem jedyną metodą głosowania w w/w najważniejszych wyborach powinno być osobiste głosowanie w lokalach wyborczych, również przez pełnomocników osób, które z ważnych przyczyn (np. osoby niepełnosprawne) nie mogą osobiście pojawić się punktach wyborczych. Cisza wyborcza musi być rygorystycznie przestrzegana, a jeżeli z bardzo ważnych przyczyn zostanie przedłużona, choć to jest ciągle do dyskusji, czy należy ją przedłużać, to i ogłoszenie wstępnych wyników wyborów musi bezwzględnie być przesunięte. Łamanie tych prostych zasad nie daje gwarancji uczciwości przeprowadzonych wyborów, a to zbyt ważna sprawa, ponieważ od uczciwie przeprowadzonych wyborów zależy jasne, demokratyczne i praworządne zarządzanie państwem, na czym nam, zwykłym obywatelom powinno bardzo zależeć.
to tylko moje opinie, nie oceniam ludzi, opisuję ich publiczne zachowania _ komentarze: pisz co chcesz, ale bez inwektyw i wulgaryzmów, za to zalicza się wypady
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka