Prezydent Kaczyński podczas wizyty w Irlandii powiedział – wydawałoby się – normalne słowa na temat homoseksualizmu. Abstrahuję już od tego, że złamano wolność słowa każąc mu się wycofać z tego co powiedział, bo złamano także zasady logiki (o moralności nie wspomnę). Otóż co tak oburzyło Irlandczyków? Prezydent powiedział, że "co innego uważać, że to są ludzie, którzy korzystają z pełni praw, a co innego uważać, że to, co jest określane jako kultura homoseksualna, ma być prostą alternatywą kultury heteroseksualnej". Jego zdaniem nie należy propagować homoseksualizmu i traktować go jako jednego z wyborów. Gdyby bowiem większa liczba osób przeszła na homoseksualizm, to "ród ludzki musiałby wyginąć".
To wywołało oburzenie jakiegoś senatora-pedała z Irlandii który napisał na łamach "Irish Independent" - "Nieopanowane, ignoranckie i prymitywne podejście polskiego przywódcy jest hańbą dla Polski i uczyni jej szkody". Pisze także, że Kaczyński jest hańbą dla społeczności europejskiej. Krytykuje Polskę, gdzie jego zdaniem nie przestrzega się praw człowieka, "w niektórych stacjach radiowych nadal nadaje się antysemickie programy i panują nastroje agresywnie homofobiczne". Twierdzi, że w sposób homofobiczny zachowują się także Polacy, którzy zamieszkali w Irlandii. "Warto zadać pytanie - czy Polska powinna była wejść do UE?"
I co myślicie, powinna była Polska pchać się do Europy takich wartości? Jeśli jeszcze macie wątpliwości to zapraszam do kolejnego artykułu:
Niemiecka młodzieżówka liberalnej FDP popiera zniesienie zakazu kazirodztwa. - To kwestia moralna, którą każdy musi sam rozważyć. W prawie karnym musi być ofiara i sprawca. Czy ktoś tu jednak komuś szkodzi? - pyta w "Bildzie" Mischa Hecker, lider młodzieżówki. Powołują się przy tym na obowiązujące we Francji prawo tolerujące kazirodztwo. O tym nie wiedziałem i szkoda, że takich kwiatków nie przesłano mi do domu razem z propagandą pro unijną przed referendum. Ale biorąc pod uwagę argumentację szwabskich liberałów dlaczego zakazywać pedofilię, pornografię dziecięcą czy związki z koniem czy owcą? Komu to szkodzi?
A propos pornografii, szczytem hipokryzji wykazała sie Gazeta Wyborcza publikując artykuł „Amatorski film porno z 14-latką w internecie”. Oburzona redaktor Łagowska opisuje historię Ani (imię zmieniła aby jej nie rozpoznano), która schlała sie na jakiejś imprezie po czym odbyła stosunek z kolegą, ktoś to sfilmował, ktoś zamieścił w necie, cała szkoła Ani obejrzała czym sprawiono jej przykrość. Jeszcze większą przykrość zapewne sprawi jej artykuł pani Łagowska, bo ta dla dobra Ani (imię zmieniono by jej nie rozpoznano) podała na lamach GW tytuł i lokalizację filmu porno. Zastanawiam się czy to czasem nie promocja pornografii w ogólnopolskiej gazecie?
Po takiej porannej prasówce chyba faktycznie zastanowię sie czy UE to dobre miejsce i czy nie zwrócić oczu ku innym cywilizacjom. Bo o ile dobrze pamiętam z historii cywilizacje takie jak opisana powyżej raczej długo nie funkcjonowały.


Komentarze
Pokaż komentarze