No proszę, lubelskie "elity intelektualne" opowiadają się za Kwaśniewskim. I my się dziwimy że Michnik ma tu po co przyjeżdżać:
TO NIE PARTIA, TO GŁOS OBYWATELSKI – MÓWI PROF. J. BARTMIŃSKI w Kurierze lubelskim
Prof. Jerzy Bartmiński, UMCS: Podpisałem apel „W obronie demokracji i państwa prawa”, bo to, co się dzieje w Polsce, bardzo mnie niepokoi i chciałem dać temu wyraz publicznie.
Byłem zaangażowany w pierwszą „Solidarność” od 1980 r., zapłaciłem za to pewną cenę, ale nigdy nie żałowałem swego udziału. Tworzyliśmy ,,Solidarność’’ jako ruch obywatelski, patriotyczny, dla mnie motywowany też religijnie, tymczasem teraz niszczy się ludzi z pierwszej, heroicznej linii walki, takich jak Wałęsa, Mazowiecki, Gieremek, odsuwa się Bartoszewskiego. Jestem tym przygnębiony, ale i oburzony, bo znowu partyjniactwo i arogancja władzy biorą górę nad – przepraszam za to staromodne słowo – dobrem wspólnym. Widzę oficjalną pogardę dla tych wartości, o które kiedyś walczyliśmy z komunistami, już nie chcę nawet ich wymieniać, żeby nie narazić się na zarzut śmieszności. Szukam jakiegoś sposobu wyjścia z tego obecnego zaduchu, szukam ludzi czujących podobnie jak ja, to chyba naturalne. Sam nie jestem obecnie w żadnej partii, dlatego ucieszyło mnie, że dokument podpisali ludzie reprezentujący różne orientacje polityczne.
* Jak się Pan znalazł w gronie inicjatorów Ruchu?
Oświadczenie w sprawie obrony prawa i demokracji dostałem od znajomej pani profesor. Podpisałem oświadczenie nie dlatego, że był tam ktoś znaczący, lecz ze względu na zgodność moich poglądów z treścią tego pisma. Nie wiedziałem, z kim się znajdę na tej liście. Ten apel wyraża dokładnie to, co myślę. Przekonuje mnie zwłaszcza akceptacja integracji europejskiej jako słusznego wyboru cywilizacyjnego. Uważam, że w tej chwili najważniejsza jest pozycja Polski w Europie, ale chodzi nie tylko o wyrywanie pieniędzy od unii, także o pytanie, co my możemy wnieść do wspólnoty, w czym innym zaimponować? Przecież liczył na to Jan Paweł II. Podzielam też dumę z osiągnięć III RP (odzyskanie niepodległości, wejście do UE i NATO) i przekonanie, że zbrodnie popełnione w przeszłości powinny być ścigane przez powołane do tego organy, w ramach państwa prawa.
* Czy rzeczywiście demokracja w Polsce jest zagrożona?
Tak uważam. PiS zmierza do podporządkowania sobie wszystkiego. Sprzymierzył się z marginesem politycznym. Nie stosuje odpowiedzialności za popełniane błędy. Toczy jakąś dziwną grę teczkami (ostatnio pojawiły się kolejne insynuacje, tym razem przeciwko zasłużonemu profesorowi Miodkowi). Monopolizuje sferę publiczną, nie mając kompetentnych ludzi, edukacja jest tego przykładem. Polityka zagraniczna to szczyt nieudolności, pogorszyły się stosunki z sąsiadami, jest niepotrzebne drażnienie i jątrzenie sąsiadów. Nie widzę – poza chęcią utrzymania władzy za wszelką cenę – jakichś poważnych i odpowiedzialnych motywów działania rządzących polityków. Co gorsza, najwyżsi urzędnicy państwowi mówią lekceważąco o sądach i Trybunale Konstytucyjnym, a ponoć chcieli prawa i sprawiedliwości.
* Czy podpisując się pod oświadczeniem gotów jest Pan razem z sygnatariuszami wziąć udział w tworzeniu nowej organizacji, co sugeruje m.in. „Dziennik”?
„Dziennik” dopuścił się manipulacji, sugerując powstanie partii Kwaśniewskiego. Pod oświadczeniem podpisali się ludzie o bardzo różnych orientacjach. Są tam księża, naukowcy, byli działacze opozycji, politycy, ludzie ,,Solidarności’’. Nie jest to żadna partia. To głos obywatelski. Dajemy wyraz swojego niepokoju wobec sytuacji, która się dzieje w Polsce. Czy ten apel da początek nowej partii? Tego nie wiem. Może.
Na liście inicjatorów Ruchu na rzecz Demokracji, obok prof. Jerzego Bartmińskiego, znajduje się także drugie nazwisko z Lublina. Chodzi o prof. Ryszarda Tokarskiego z Instytutu Filologii Polskiej UMCS.


Komentarze
Pokaż komentarze (20)