Kilka spraw mnie ostatnio trapi i denerwuje. Jak zwykle duży udział mają w tym media, które albo głupio relacjonują niezrozumiałe dla siebie fakty bądź same kreują rzeczywistość. Ostatnio do tego grona dołączyli jeszcze niedouczeni blogerzy. A oto przykłady:
Gazeta Wyborcza podała wytłuszczoną czcionką, że minister Ziobro manipulował dziennikarzami. Polegało to na tym, że telefonował do dziennikarzy, by "wznowić" sprawy, których nie chcieli podjąć prokuratorzy, bo na przykład się przedawniły. Następnie organizował konferencję prasową i prokuratura musiała rozpocząć śledztwo na podstawie doniesień prasowych. Rozumiem, że manipulacją jest to, że Ziobro dzwonił i podawał się za kogoś innego? Czy też że dzwonił z nie swojej służbowej komórki? Czy może manipulacją jest to, co dalej napisał dziennikarzyna GW:
Przykładem takiego działania miała być przedawniona sprawa wykształcenia Aleksandra Kwaśniewskiego – Bo nie trzeba długo szukać gdy ma sie kiepską pamięć by znaleźć informację, że ta sprawa nigdy nie uległa przedawnieniu. Ale rozumiem, że redaktorzy słynącej z największej ilości inspirowanych artykułów Gazety lepiej znają się na rzeczy.
Kolejnym przykładem głupoty, ignorancji czy po prostu złej woli dziennikarza jest sposób informowania o zatrzymaniu Gerda Honsika. Przytoczę fragment z Rzeczpospolitej : Hiszpańska policja zatrzymała wczoraj ukrywającego się prawicowego pisarza i wydawcę, poszukiwanego w Austrii w związku z kwestionowaniem holokaustu i działalnością neonazistowską - podano w piątek rano w Madrycie.
I co się dowiadujemy z postu? Że wg. autora tej notki fakt kwestionowania holokaustu jest domeną prawicowych pisarzy, oraz że neonaziści to prawica. I żadnych dowodów na poparcie tej tezy. Abstrahując od jawnej manipulacji „nazizm=prawica” chciałbym poruszyć inny aspekt tej sprawy. Dlaczego lewicowi publicyści nie są nazywani neokomuniści? I czemu nie skazuje się ludzi za negowanie zbrodni komunistycznych? I w ogóle jakim prawem można skazać człowieka za poglądy? Pisze o tym Stanisław Michalkiewicz : Rzecz w tym, iż naprawdę groźne dla Europy jest głoszenie poglądu, iż można karać ludzi nie za to, co zrobili, tylko za to, co ewentualnie mogliby zrobić inni ludzie, gdyby przejęli się ich poglądami. Na podstawie tej zasady każdego człowieka, (...), można by poddać represjom, bo z każdego poglądu przy odrobinie wysiłku można wyprowadzić przerażające konsekwencje.
I tu dochodzę na blogowe podwórko i kolejnej manipulacji a może raczej głupoty. Otóż niejaki Maruti ubzdurał sobie, że jest liberałem i z tej pozycji postanowił zaatakować prawicę przypisując jej lewicowe zbrodnie i myśli. Z tym poglądem nie zgodził się xiazeluka i w prostych słowach wypunktował towarzysza Maruti pokazując jego ograniczenie i jawną próbę manipulacji. W związku z tym, towarzysz liberał Maruti.... nie, nie napisał kolejnej polemiki, zaczął wycinać niewygodne dla siebie wpisy na cudzym blogu. A że wyciął kilka moich, to w tym miejscu chciałbym napisać, że „liberałowie” spod czerwonej gwiazdy i czarnej swastyki używali podobnych metod co ty towarzyszu Maruti. Usuwali ze swojej drogi to co było niewygodne i co ich przerastało. Nazywało się to eksterminacją. I ta eksterminacja postów którą urządziłeś u Wpisza potwierdza tylko, że taki z Ciebie liberał i centrowiec jak z Hitlera prawicowiec.


Komentarze
Pokaż komentarze (27)