Zostańmy jeszcze na chwilę w temacie skompromitowanych politykierów. Tym razem chodzi o ministra sprawiedliwości. Jak się okazało sprawa laptopów Ziobry to lipa. Nikt nie chce postawić zarzutów, żaden sąd czy prokurator nie przyłoży ręki do tego matactwa medialnego. I jakże w tym kontekście prawdziwie brzmią wyśmiewane słowa Kamińskiego: „Media bardzo dobrze służą rządowi w nagłaśnianiu tematów drugorzędnych po to, by odwrócić uwagę opinii publicznej od realnych problemów „. Szkło kontaktowe rządzi, niestety w coraz szerszym zakresie..
Media oprócz odwracania naszej uwagi od spraw poważnych zajmują się jeszcze czymś w naszym kraju. Niektóre z nich mają ambicję kształtowania moralności czytelników i narzucania norm moralnych. Dawniej niemoralnym i co najmniej etycznie wątpliwym było puszczalstwo kobiet bez względu na wiek. Uczono nas, że kobieta powinna dbać o swoje morale, ze jest kimś więcej niż tylko maszynką do zaspokajania przeróżnych żądz mężczyzn, że należy jej się raczej miejsce wśród aniołów czy muz niż ziemskich istot. Dziś to już nie takie oczywiste. Jedna z gazet codziennych (tak drogi czytelniku, dobrze się domyślasz, to ta z mandatem na kształtowanie naszej wrażliwości i moralności) staje w obronie piętnastolatki, którą sfilmowali źli ochroniarze gdy w publicznej toalecie puszczała się z rówieśnikiem. Na nieszczęście dla wyzwolonej małolaty, nagranie trafiło do internetu, ktoś zapewne uznał, że skoro dziewczyna sama się nie szanuje i publicznie oddaje swoje ciało, nie będzie miała nic przeciwko pokazaniu tego szerszej publiczności. Okazało się, ze jednak woli ona kameralne imprezy klozetowo-dyskotekowe. Pedagodzy szkolni i media już zaczęli przekonywać młodzież, że seks w publicznych miejscach jest indywidualną i dojrzałą decyzją osób go oprawiających i nikt nie ma prawa piętnować tego typu zachowań.
Na deser zostawiłem jeszcze pożywkę dla lewactwa. Kilka tygodni temu w tekście „Hipokryzja lewaków” poruszyłem problem odwracania uwagi od kubańskich więźniów politycznych przez Amnesty International, które oprotestowało więzienie w Guantanamo. Pod postem jakaś usłużna wyznawczyni kultu Stalina starała się mi wmówić, że wszystko co złe pochodzi od prawicy czego przykładem bezprawie w Guantanamo. Wszędzie indziej na Kubie panuje prawo i porządek. Nie będę polemizował z wątkiem dotyczącym praworządności braci Castro, bo to jak udowadnianie że Che Guevara nie był bandziorem, ale zapatrzonym w portret Stalina podam przykład „braku praworządności w Guantanamo”. Otóż wszystkich przetrzymywanych w Guantanamo więźniów czeka uczciwy proces. Potraktowani zostaną jak amerykańscy żołnierze i odpowiadać będą przed amerykańskimi sądami. Z adwokatem, pełną jawnością procesu i prawem do apelacji. Pokażcie mi socjalistyczny kraj w ten sposób traktujący wrogów.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)