Łatwo nam ścigać zbrodniarzy po całym świecie. Bardzo szybko przychodzi nam uznanie i osądzenie obcych przedstawicieli reżimów. Wysyłamy wojsko na cudze wojny by uczyć obywateli obcych krajów czym jest sprawiedliwość. Sami, uwikłani w układy, nie potrafimy posprzątać własnego podwórka. Może czas na „misję pokojową” w Polsce? Może trzeba nam trybunału międzynarodowego, który osądzi zbrodniarzy i tych, którzy zbrodniarzy chronią. Jakoś nie mamy wątpliwości gdy należy nazwać zwolenników Saddama zbrodniarzami, zbrodniarzami są hitlerowcy. Ale czy są nimi stalinowcy? Czy są nimi ludzie skazujący niewinnych ludzi w procesach politycznych i uczestniczący w egzekucjach?
Sąd Najwyższy uznał, że zamykanie tak zwanych wrogów władzy ludowej było zgodne z przepisami. Uzasadnił, że prokurator Kazimierz Graff działał zgodnie z ówczesnym prawem.
Wczoraj obchodziliśmy rocznicę powstania w getcie Warszawskim. Owi wspominani czule powstańcy, a także powstańcy z powstania warszawskiego, w świetle tej wykładni byli przestępcami. Czcić powinniśmy hitlerowców, którzy działali wówczas zgodnie z ówczesnym prawem i bezprawnie byli atakowani przez bandytów z AK, ZOB i ŻZW.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)