Wczoraj na tle wydarzeń na Ukrainie zebrało mi się na wychowywanie dzieci. Żeby lepiej przybliżyć historię naszych lat 70 i 81 sięgnęłam do zdjęć z tamtych lat. Patrzcie, jak teraz jest łatwo! Nie trzeba godzinami opisywać tamtego czasu. Wystarczy jeden klik i masz. Analogia z obrazkami z Ukrainy jest aż nadto wyraźna. Identyczne.
Dziś cały dzień media krytykują Janukowycza. Po całości. A mi się cały dzień wcale nie słyszy Janukowicz tylko Jaruzelski. Też jacyś tacy identyczni. Nie mogę potępić Janukowicza, bo ciągle mi to zasłania postać znana sztywna, w okularach i każde dzisiejsze słowo krytyki kierowane pod adresem Janukowycza bez żadnych przeróbek mi pasuje do spawacza. Każde.
Łącznie z telefonem do Rosji.
Ciekawe, czy ci wszyscy, którzy potępiają Janukowycza tego nie słyszą? Te Kwaśniewskie, Millery. Cioski...
I znowu będzie mi łatwo; jak jakieś młode zapyta koło grudnia, za co Polacy tak nienawidzą Jaruzelskiego.
-Za to samo, co Ukraińcy Janukowicza, synku!
dokładnie za to samo!
Ktoś jeszcze tak ma?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)