Akcja miała miejsce daleko, daleko
Umarła matka.
Ojciec zapakował zwłoki na wózek, wziął synka za rączkę i poszli do lasu, tam ojciec wykopał dół i zakopał żonę. Wracając zatroskał się głośno "co to by było, gdybym ja teraz umarł. Mieszkamy daleko od ludzi, ty jesteś za malutki i nie masz tyle siły, żeby wykopać grób, żeby mnie pochować gdyby co"
Mały pomyślał i odrzekł:
Wiesz, tatusiu, najlepiej, żeby cię coś zeżarło..


Komentarze
Pokaż komentarze (4)