Się cieszę się, i jeszcze bardziej. Wprawdzie się nie złamię i konsekwentnie nie zapiszę, ale może choć na chwilę będę pokładać nadzieję :))
Czy będzie to chwila krótka, czy długa zależy od tego jak szybko Winnicki będzie się przekształcał w Giertycha.
Z wpisów na forum wynika, że szanse na wejście do parlamentu istnieją. Gdyby tak się stało spełni się moje krótkometrażowe marzenie – PiS przy głównym korycie, RN w opozycji.
Czyż może być piękniej?


Komentarze
Pokaż komentarze (14)