Było to w Chinach w ubiegłym już stuleciu, a pomysłodawcą był Mao Ze Dong, ówczesny przywódca Wielkich Chin zwanych inaczej Chińska Republika Ludową. Patent był niezły: wezwana przez Wodza armia jednolicie umundurowanych hunwejbinów ruszyła w bój, niszcząc wszystko, co nie zgadzało się z kanonami wiary zapisanymi w tzw. “Czerwonej Książeczce”.
Pomysł p. Dorna jest więc nader ciekawy, jeśli weźmiemy powyższy kontekst pod uwagę. Być może pojawił sie on również i dlatego, że ktoś od p. Marszałka czytuje teksty pojawiające się w Salonie24 i uznał za prawdziwą tezę, że PiS dorobił się w ciągu dwóch lat twardego elektoratu. Dodatkowy wpływ na publiczne ogłoszenie tej koncepcji/groźby przez p. Marszałka miały zapewne także wyniki ostatniego sondażu PBG opublikowane w Gazecie Wyborczej. Tak więc PiS postanowił bojem sprawdzić skuteczność swego elektoratu, i to jeszcze przed wyborami.
Mam tylko kilka wątpliwości związanych z tym niewątpliwie twórczym rozwinięciem koncepcji Przewodniczącego Mao. Jedną z nich jest pytanie, w jaki sposób zwolennicy PiS maja zamiar przekonywać posłów np. Samoobrony lub LPR do opuszczenia stołków, do ktorych poczuli się przyspawani na cztery lata. O posłach PO i SLD nie wspominam. Ciekawa też może być reakcja posłów PSL na tego rodzaju sugestie. Innym pytanie jest, jak daleko mogą się posunąć lub jakich to środków perswazji będą mogli użyć zaniepokojeni i niezadowoleni wyborcy, szczególnie ci którzy nie
są zwolennikami PiS.
W każdym razie mamy do czynienia z zupełnie nowatorskim podejściem do kształtowania społeczeństwa obywatelskiego w naszym kraju. Ale w końcu o to walczyliśmy i do tego dążymy. I niech mi nikt nie mówi, że pp. Kaczyńscy są tradycjonalistami i wstecznikami przejętymi XIX-wiecznymi koncepcjami polityczno-społecznymi.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)