0 obserwujących
185 notek
315k odsłon
7093 odsłony

Oświadczenie w sprawie sytuacji do jakiej doszło przed Pałacem P

Wykop Skomentuj160

 

Oświadczenie w sprawie sytuacji do jakiej doszło przed Pałacem Prezydenckim 10 kwietnia 2011 r.
 
W dniu 10 kwietnia 2011 r. były premier, pan poseł Jarosław Kaczyński, brat świętej pamięci prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego chciał po Mszy Św. odprawionej w Kościele Seminaryjnym w pierwszą rocznicę Katastrofy Smoleńskiej złożyć kwiaty i pomodlić się przed dziedzińcem Pałacu Prezydenckiego w przypuszczalną godzinę katastrofy o 8.41. W tym geście chcieli mu towarzyszyć licznie przybyli do Warszawy na uroczystości rocznicowe parlamentarzyści oraz Ojcowie Kapucyni (odpowiedzialni za oprawę modlitewną). Po wyjściu z kościoła z powodu licznie (wiele tysięcy) zgromadzonych osób pragnących w geście solidarności uczestniczyć w tym zdarzeniu poinformowało nas Biuro Ochrony Rządu, że teren jest ogrodzony i można na jego teren wejść jedynie przez biuro przepustek Kancelarii Sejmu. Jednocześnie poinformowano nas, że ze względów bezpieczeństwa na teren tego budynku mogą wejść jedynie parlamentarzyści. Mimo, że wielu parlamentarzystów było ze swoimi najbliższymi zastosowaliśmy się do tego zalecenia. Na biurze przepustem okazało się, że wpuszczono pana Jarosława Kaczyńskiego i jedynie 10 osób wraz z nim. Resztę poinformowano, że nie może wejść na dziedziniec tą drogą i drzwi zamknięto zabezpieczając dodatkowo funkcjonariuszami BOR.
W tej sytuacji zarówno ja jak i inni parlamentarzyści z najwyższym trudem dotarliśmy do barierek z boku dziedzińca przed Pałacem Prezydenckim które znajdowały się najbliższej wspomnianego już biura przepustek. Za, przed i między podwójną linią barierek zagradzających wejście przed dziedziniec Pałacu Prezydenckiego w znacznych ilościach znajdowali się funkcjonariusze policji (w każdym razie osoby ubrane w bojowe mundury policyjne przystosowane do działań prewencyjnych). Ponieważ osoby te uniemożliwiały mi i innym parlamentarzystom wejście na wspomniany już plac kilka razy i do kilku z tych osób zwróciłem się z prośbą o okazanie legitymacji służbowej. Sam jednocześnie się przedstawiłem i wylegitymowałem legitymacją poselską, która zapewnia mi wstęp do wszystkich instytucji publicznych (rządowych i samorządowych) w Polsce. Żadna z tych osób ubranych w mundury policyjne nie okazała legitymacji służbowej. Byłem tym zaskoczony ponieważ każdy (nawet umundurowany policjant) ma obowiązek na wezwanie osoby wobec której podejmuje działania okazać legitymację (policjant nieumundurowany ma taki obowiązek nawet bez wezwania). W zaistniałej sytuacji uznałem, że osoby te są najprawdopodobniej zwykłymi chuliganami lub bojówkarzami przebranymi w mundury policyjne. W tej sytuacji nie przejmując się tymi chuligańskimi zachowaniem jakichś przebierańców wszedłem (nie bez pewnych problemów) na plac przed Pałacem. Wymagało to sforsowania wspomnianych barierek i starcia fizycznego z bojówkarzami ubranymi w policyjne mundury. W czasie tego zdarzenia została mi wytrącona legitymacja poselska, a kilkoro parlamentarzystów (w tym kobiety) zostało, na szczęście lekko, poturbowanych.
W związku z tym chciałem poinformować, że:
1.     Nie jest prawdą jak podały niektóre media, abym ja lub ktokolwiek z innych parlamentarzystów został zatrzymany. Prawdą jest natomiast to, że grupa bojówkarzy przebranych w mundury policyjne próbowała nam uniemożliwić, stosując przemoc fizyczną, wykonywanie już nie tylko obowiązków poselskich i senatorskich, ale zwykłych ludzkich (bo tym jest przecież okazanie pamięci zmarłym).
2.     Nie jest prawdą (miał to podać w TVN24 red. Mariusz Sidorkiewicz cytując niezweryfikowane stanowisko Policji), że Policja nie widziała kogo zatrzymuje i gdyby tylko wiedziała, że są to parlamentarzyści na pewno by ich przepuściła. Wszyscy parlamentarzyści bez wezwanie okazywali demonstracyjnie legitymacje poselskie i senatorskie czego nie można powiedzieć o osobach ubranych w mundury policyjne, które w żaden sposób się nie wylegitymowały.
3.     Napiszę skargę do Marszałka Sejmu pana Grzegorza Schetyna na naruszenia immunitetu poselskiego w moim przypadku i będę namawiał innych parlamentarzystów, aby uczynili podobnie.
4.     Zwrócę się z prośba o wyjaśnienie do Kancelarii Prezydenta, Premiera oraz Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.
5.     Skieruje do Prokuratora Generalnego doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez osoby ubrane w mundury policyjne przed Pałacem Prezydenckim lub jeśli okaże się, że byli to prawdziwi policjanci przestępstwa przez tych funkcjonariuszy oraz ich zwierzchników.
 
Zbigniew Girzyński
Poseł na Sejm RP
Wykop Skomentuj160
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale