w odpowiedzi Rosemannowi.
Wszyscy jesteśmy podejrzani, patrz: podsłuchiwani" ?
No i bardzo dobrze!!!
Skoro nasi wybrańcy, czyli rządzące elity wpadają w popłoch, że ktoś je podsłuchuje i na dodatek te podsłuchy docierają do powszechnej świadomości społeczeństwa to jest wspaniale, jest wręcz cudownie.
Władza się tego boi. Władza boi się społeczeństwa, czyli tego co o niej sobie ludzie pomyślą.
No i bardzo dobrze!!!
Skoro nasi wybrańcy, czyli rządzące elity zaczynają nas podsłuchiwać, od dziennikarzy po szarych obywateli, a zjawisko to zatacza coraz szersze kręgi, to tylko powinniśmy się z tego cieszyć. Tak, właśnie cieszyć się i podskakiwać z radości. Gdyż świadczy to znowu o tym samym, czyli o tym, że władza podsłuchuje bo się nas czyli społeczeństwa, boi!!!
Rosemannie, jest wspaniale, jest wręcz cudownie. A co za tym idzie, w tej sytuacji nie pozostaje nam nic innego jak tej władzy wyjść naprzeciw i to podsłuchiwanie jej ułatwić (sic!) Zapisujmy więc swoje rozmowy, zwłaszcza ten nasze "Polaków nocne rozmowy" a nawet nasze własne milczące przemyślenia i wysyłajmy do służb specjalnych, najlepiej już w formie stenogramów, żeby im tę ciężką i odpowiedzialną pracę ułatwić.
Niech sobie to czytają, robią analizy a na ich podstawie syntezy, które trafią na biurka gabinetów ministerialnych z biurkiem pierwszego ministra na czele.
Niech się nas boją, bo w sumie przecież o to chodzi, o odpowiedzialność naszych wybrańców wyniesionych na szczyty władzy, przed społeczeństwem czyli wyborcami. Taki jest podstawowy mechanizm demokracji.
No i bardzo dobrze!!!
Bardzo źle będzie wtedy, kiedy przestaną nas podsłuchiwać, bo to będzie oznaczało, że już nikogo i niczego się nie boją. To będzie oznaczało, że jesteśmy w "demokratycznej" Rosji Putina.
Dziękuję za uwagę.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)