W Gdańsku się dzieje. Niestety nie tylko w Gdańsku i dlatego psa z kulawą nogą nie uświadczysz pod doskonałymi tekstami Roko na temat kontroli NIKu w gdańskim Urzędzie Miasta i wygibasów pokontrolnych naszych włodarzy i zblatowanych lokalnych mediów. Więc krótkie przypomnienie o co chodzi zanim Was wszystkich odeślę po linkach do Roko.
Na początku grudnia po informacji w prasie o niekorzystnym dla władz miasta raporcie NIKu, prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zapowiedział, że sam zgłosi sprawę do prokuratury, w imię jawności i transparentności, żeby rozwiać wszelkie wątpliwości.
Jak powiedział tak uczynił, zawiadomienie zostało wysłane 2 grudnia do Prokuratury Rejonowej w Gdańsku-Wrzeszczu, ale już 9 grudnia Prokuratura przysłała pocztą zwrotną Zawiadomienie o odmowie wszczęcia śledztwa - co oznacza, że nie dopatrzyła się w treści raportu NIKu, żadnego przestępstwa, czy chociażby działania władz, które może budzić jakieś podejrzenia.
Jednym słowem sprawę uznano za niebyłą i wszystko zmierzało do korzystnego dla władz miejskich happy endu. Gdy tu nagle, w miniony poniedziałek sam NIK we własnej osobie, złożył zawiadomienie do prokuratury i to, jak się wydaje, do tej samej. Najwyższa Izba Kontroli powiadomiła prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez członków kierownictwa Urzędu Miejskiego. Grozi im do 10 lat więzienia za narażenie gminy na stratę 4,4 mln zł. Co z tego wyniknie, zobaczymy. Nieco zabulgotało ;-)
Jak na razie Antoni Pawlak rzecznik prasowy gabinetu prezydenta Adamowicza złożył następujące oświadczenie:
OŚWIADCZENIE
W związku z informacjami prasowymi, że Najwyższa Izba Kontroli złożyła w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez „członków kierownictwa Urzędu Miejskiego w Gdańsku” oświadczam, że
• 2 grudnia 2009 roku władze Gdańska wniosły „o przeprowadzenie (…) czynności wyjaśniających” w sprawie ustaleń pokontrolnych NIK”.
• 9 grudnia Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Wrzeszcz przysłała „Zawiadomienie o odmowie wszczęcia śledztwa”. W uzasadnieniu prokuratura stwierdziła, „iż brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu zabronionego”.
Ponadto informuję, że do tej pory do Urzędu nie wpłynęło żadne powiadomienie o opisywanym przez media zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Zaznaczam, że Urząd Miejski w Gdańsku w swoich działaniach musi i zawsze przestrzega przepisów prawa.
Do czasu zapoznania się z argumentami NIK (bądź prokuratury) wstrzymujemy się od wszelkich komentarzy w tej sprawie.
Antoni Pawlak
Rzecznik Prasowy Prezydenta Miasta Gdańska
--------------------------------------------------------------------
to tyle, tytułem zajawki, poniżej linki do wspomnianych notek Roko
Mleko się rozlało, Budyniu nie będzie???
Mleko się rozlało, Budyniu nie będzie cz.2
oraz
Echa kontroli NIKu w lokalnych mediach, wybór:
grudzień 2009
NIK: Gdańsk źle zarządza gruntami
NIK krytycznie o zarządzaniu gruntami w Gdańsku
styczeń 2010
NIK donosi na władze Gdańska do prokuratury
NIK donosi na władze Gdańska
luty 2010
Prokuratura sprawdzi urzędników
To jest oportunizm, a nie bezstronność prokuratury
Uwaga, aktualizacja 10.03.2009 proszę kliknąć na link:
skrócony raport pokontrolny NIK albo skopiować poniższy adres
http://bip.nik.gov.pl/pl/bip/wyniki_kontroli_wstep/inform2008/r_08_005_200909241506221253797582/lgd/id_jk_lgd_r_08_005_200909241506221253797582_id0/px_remote_lgd_r_08_005_200909241506221253797582_id0_01
wrzesień 2010
na nowych i uaktualnionych stronach NIK można znaleźć skróty z przeprowadzonego raportu:
Realizacja przez Gminę Gdańsk wybranych zadań z zakresu gospodarowania nieruchomościami, zmian w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego oraz zawierania i realizacji umów najmu (dzierżawy) lokali użytkowych.
http://www.nik.gov.pl/kontrole/wyniki-kontroli-nik/kontrole,4948.html


Komentarze
Pokaż komentarze (25)