giz 3miasto giz 3miasto
298
BLOG

pomysł prywatyzacji KGHM

giz 3miasto giz 3miasto Gospodarka Obserwuj notkę 32

S p r o s t o w a n i e 
do napisania tej notki skłoniło mnie wiszące na SG Salonu24 pytanie o prywatyzację polskiego koncernu miedzowego KGHM. Jak się okazało dwa tygodnie wcześniej sprzedano pakiet rządowych akcji czyli 10% udziałów skarbu państwa w tej firmie, o czym nie wiedziałem. W notce opieram się na materiałach z dyskusji na ten temat, która miały miejsce w sierpniu ubiegłego roku. Do najnowszych wydarzeń związanych z częściową prywatyzacją KGHM, odnoszę się w końcowych komentarzach pod notką.

"Czy pomysł prywatyzacji KGHM jest Twoim zdaniem słuszny?" - zapytują nas w ankiecie na stronie głównej Salonu24. 

Skoro to pytanie się pojawiło, to chyba powraca pomysł na prywatyzację, czy sprzedaż części państwowych udziałów w polskiej miedzi. Ponieważ w bieżących doniesieniach informacyjnych niczego nie znajduję, szukam w salonowym archiwum, gdyż pamiętam, że temat prywatyzacji KGHM był dyskutowany latem ubiegłego roku, głównie w sierpniu. Zgadza się. Znajduję nawet własne komentarze i już na wstępie zadaję dwa podstawowe pytania, które jak sądzę należy zadać politykom za każdym razem, gdy chcą jaką część naszego wspólnego narodowego majątku sprzedać.

Czy KGHM przynosi straty?
jeśli nie, to mam pytanie drugie:

Dlaczego rząd RP chce sprzedać KGHM?
i jeszcze zwłaszcza w tym wypadku warto  zapytać:

Komu rząd RP chce sprzedać udziały w KGHM?

Już w sierpniu roku ubiegłego próbowaliśmy rozwiać wątpliwości i przynajmniej częściowo na te pytania odpowiedzieć. Nasza koleżanka Nathii M. m.in. napisała:

"Dolnośląska spółka wypłaca w tym roku swym akcjonariuszom dywidendę w wysokości 7,16 zł za akcję. Prywatyzacja 10% akcji będących pod kontrolą Skarbu Państwa ma przynieść jednorazowy zysk w wysokości 700 mln zł. Przy obecnym stanie posiadania 83 589 900 akcji tegoroczna dywidenda Skarbu Państwa wyniesie 598,5 mln zł zysku.
Kto kpi, kto o drogę pyta i czyje interesy oni wszyscy reprezentują?"

źródło: Rząd w sprawie KGHM kpi czy o drogę pyta?
 

Czyli nasz rząd, któremu większość obywateli powierzyła zarządzanie naszym majątkiem narodowym, nie potrafi liczyć czyli nie nadaje się na gospodarza. Dla jednorazowego zysku chce sprzedać część akcji i uzyskać w ten sposób 700 mln, jak się domyślam, w celu w sumie śladowego podreperowania kolosalnego deficytu budżetowego. Tym samym obnaża swoją krótkowzroczność czy zgoła ślepotę, gdyż w ten sposób w kolejnych latach pozbawia  budżet państwa stałego i pewnego dochodu, jakie przynoszą dywidendy z tych 10% akcji.

Nad absurdalnością tych rządowych kalkulacji zastanawia się również jdm24, cytuję:

"Ja osobiście jestem przeciwny sprzedawaniu nawet 10% KGHM, ale jesli juz tak bardzo im te akzje zawadzają niech to robią z głową. W tym roku dywidenda wyniosła 11,68 pln za akcje, rzad ma 41% akcji kghm, czyli uzyskał w tym roku 976 330 032 pln z dywidendy, jeśli w przyszłym roku będzie miał 20 mln akcji mniej przy tej samej dywidendzie uzyska 742 730 032 pln czyli 233 600 000 pln mniej, gdzie tu zysk? Inaczej licząc przy tej samej dywidendzie 11,68, 10% akcji wygeneruje 700 mln pln w 3 lata, jeszcze raz się pytam: GDZIE TU ZYSK? czy według Donalda Tuska za 3 lata Polska nie będzie juz miała żadnych wydatków? i za 3 lata kilkaset milionów z dywidendy KGHM bedzie juz zbędne? Nie rozumiem tej polityki, ale bezsprzecznie jest ona szkodliwa, a w tym przypadku za 3 lata bedzie bardzo kosztowna...."
źródło:Ile jest wart KGHM? 

Ponadto warto pamiętać, jak to zauważył Marcin Janasik, że"Platforma czyni to wbrew swoim przedwyborczym obietnicom. Do tego sprzedaje NASZĄ, obywateli, firmę, która przynosi państwu, a więc instytucji będącej NASZĄ własnościa, kolosalne zyski z dywidendy. Jakby tego było mało, czynia to NASI, obywateli, PRACOWNICY, z panami Tuskiem i Szejnfeldem na czele".
źródło: Szejnfeld, KGHM i nowomowa neoliberałów

O niedotrzymaniu przedwyborczych obietnic, również w sprawie zaniechania prywatyzacji KGHM, pisał nawet przychylny Platformie  Dziennik w artykule "Oto, jak Tusk łamie obietnice dane KGHM" na co zwrócił uwagę bloger Andy 51.

Wszystko wskazuje na to, że po zadymie wokół "afery hazardowej" i kompromitacji związanej z "aferą stoczniową", rząd pod wodzą dynamicznego premiera Tuska, przygotowuje się do kontynuowania swoich "liberalnych" reform i poczynań i w tym celu zabiera się do ponownego "urabiania" społeczeństwa.
Czyni to swoimi, już wypróbowanym metodami i z pomocą nadal wiernych mu mediów, jak to celnie podchwycił bloger seaman w notce pod wymownym tytułem Szczuj i rządź: "podczas fali stoczniowych protestów, poseł Nitras z zachodniopomorskiego zapowiedział, że Platforma chce zmienić ustawę o związkach zawodowych tak, aby ograniczyć prawa rozwydrzonych związkowców wypasionych na państwowych pieniądzach. Ton Nitrasa został zresztą teraz podchwycony przez media, które obficie wytykają pracownikom KGHM niemoralną wysokość zarobków i sugerują, że związkowcy to nie są święte krowy."
źródło: Szczuj i rządź.

Już na koniec, z myślą o wszystkich tych dyskutantach, którzy będą bronili idei prywatyzacji KGHM, zamieszczam wybór kilku fragmentów  z moich komentarzy na ten temat, gdyż już z góry mogę przewidzieć jakie ewentualnie tutaj będą padały argumenty, tych wszystkich "naumianych" entuzjastów wyprzedaży wszystkiego, tak aby niczego państwowego nie było. Jakbym słyszał Kononowicza ;-)

"Was tak naumieli. Opowiadali o Margaret Thatcher jak to ona wszystko sprzedawała, tylko zapomnieli powiedzieć, że również zabiegała o to, aby wszystko zostało w rękach Brytyjczyków. A w ogóle zdecydowała się na tak szeroki program prywatyzacyjny gdyż do UK wraz z białymi "uciekinierami" z RPA napływał niebagatelny kapitał pieniędzy, żywa gotówa. To jedno.
A drugie. Czy naprawdę Was nie zastanawia dlaczego tacy Szwedzi, już o Francuzach nie mówiąc, nie wszystko sprywatyzowali, a jeśli już to tylko częściowo i dbając o to by przynajmniej decydująca większość pozostała w rodzimych rękach. Czy Wy sobie wyobrażacie, że to są jakieś francuskie czy szwedzkie fanaberie lub zgoła ekonomiczne zacofanie jakieś?"

źródło: http://jdm24.salon24.pl/119560,ile-jest-wart-kghm#comment_1622253

"(...)  nadal pozostaje do ustalenia odpowiedź na pytanie: po co? i ewentualnie drugie, uzupełniające: komu?, gdyż wbrew pozorom takie pytania każdy myślący człowiek sobie stawia. No dobra, może niekoniecznie w Polsce, ale z pewnością na świecie.
Taki dla przykładu obrzydliwie egoistyczny, szowinistyczny, egocentryczny naród Francuzami zwany, takie sobie pytania stawia, a właściwie nie stawia tylko od razu w praktyce daje na nie odpowiedź. Francuzi jak już nie mogą sobie dać rady z jakimś dużym zakładem produkcyjnym, to wtedy zaczynają kombinować jak wejść w układy z Amerykanami, Japończykami czy Niemcami, tak aby dopuszczając ich do spółki wyciągnąć maksymalne korzyści i firmę w rodzimych francuskich rękach utrzymać. Takie posunięcia, na dużą skalę, wykonała na przykład francuska państwowa firma samochodowa Renault, która zwąchała się z japońskim Nissanem i dzięki japońskiej technologii zmodernizowano od podstaw całą produkcję francuskiej marki. 

Przykłady można mnożyć w nieskończoność, a dowodzą one jednego, że można jednak inaczej niż to proponował u zarania naszego przaśnego kapitalizmu, minister Waldemar Kuczyński. Niestety rozumowanie tego ostatniego zadomowiło się u nas na dobre. Tych tak "naumianych" mamy już tysiące.
Czy to jest naszą narodową tragedią, ocenią następne pokolenia."

źródło: http://jdm24.salon24.pl/119560,ile-jest-wart-kghm#comment_1622414
 

Dziękuję za uwagę

 

PS - wspomniany wyżej spryt Francuzów, ale jak sądzę wszystkich myślących narodów, potwierdza się także w sposobie radzenia sobie z rodzimym przemysłem stoczniowym. Francuzi nawiązani współpracę  m.in.  z Koreańczykami. Pisałem o tym niedawno gdzieś w komentarzu, ale nie mogę tego znaleźć.

 

giz 3miasto
O mnie giz 3miasto

dostrzegam bzdury, bzdurki i bzdureczki ... zapraszam na: twitter.com/GregZabrisky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (32)

Inne tematy w dziale Gospodarka