Klasztor Kartuzów w Berezie Kartuskiej.
Berezę odziedziczył starszy syn Lwa - marszałek wielki litewski Jan Sapieha. Jego brat Kazimierz Lew Sapieha ufundował (kosztem 10 tysięcy czerwonych złotych) klasztor znanego z surowości reguły zakonu pustelników - kartuzów, od którego wzięła przydomek cała miejscowość. W uroczystości poświęcenia kamienia węgielnego (1648) wziął udział nuncjusz papieski w Polsce ks. Juan de Tores. Początek wojen kozackich opóźnił rozpoczęcie budowy. 3 stycznia 1650 w Warszawie Kazimierz Lew Sapieha podpisał akt fundacji klasztoru, nadając kartuzom miasteczko z okolicą. Powstanie klasztoru miało podstawowe znaczenie dla dalszego rozwoju miasteczka.

Kościół p.w. św. Józefa i Kazimierza prawdopodobnie projektu włoskiego architekta Giovanni Baptysty Gisleni (twórcy lwowskiego kościoła karmelitów bosych), został konsekrowany (6.VI.1666) już po śmierci fundatora Kazimierza Lwa Sapiehy (1659), który został pochowany w prawej nawie. Posiadał 13 ołtarzy i podłogę wyłożoną szwedzkim marmurem.

Podczas wojny północnej wojska króla szwedzkiego Karola XII zajęły miasto i klasztor i stoczyły pod nim bitwę (1706) z oddziałami Augusta II Mocnego (który uczestniczył w wojnie jako elektor saski) i sprzymierzonego z nim cara Piotra Wielkiego). Miasteczko, niszczone kilkakrotnie przez wojska rosyjskie i szwedzkie (Szwedzi porwali dla okupu nawet kartuskich eremitów), trzykrotnie palone (1711) już nie podniosło się z upadku. Klasztor odwiedził wówczas król August II.

Ostateczny upadek nastąpił po zagarnięciu Berezy w III rozbiorze Rzeczpospolitej przez Rosję (car Paweł I na krótko osadził w klasztorze trapistów) i kasacie klasztoru (20.VIII.1834) po powstaniu listopadowym.
Po powstaniu styczniowym, w 200 lat po konsekracji świątyni rosyjski gubernator Grodna wydał rozporządzenie (1866) o rozebraniu budynków kościoła i klasztoru. Cegłę wykorzystano do budowy koszar i cerkwi, miedź na dach cerkwi św. Aleksandra Newskiego w Grodnie, a ponad 1000 marmurowych płyt wysłano do cerkwi w Żyrowicach. W 1868 kościół był już ruiną
W pobliskiej miejscowości Bereza Kartuska, w byłych koszarach od 1934 znajdowało się słynne więzienie o podwyższonym rygorze powołane przez prezydent Mościckiego, a bezpośrednim impulsem jego powstania było głośne zabójstwo ministra spraw wewnętrznych Bronisława Pierackiego. Obecnie tak wygląda:

dziękuję wszystkim za uwagę
PS - tak jak w poprzednich notkach zagadkach, autorem zdjęć jest Mariusz Proskień, za co dzięki mu wielkie składam



Komentarze
Pokaż komentarze (10)