w dzisiejszym numerze mojej "ulubionej" gazetki Metro, znalazłem niespodziewanie podsumowanie wczorajszej zażartej dyskusji pod wpisem Igora Janke'Go "Donald Tusk is doing business", gdzie była mowa o jakimś rankingu państw, pod kątem warunków i możliwości dla biznesu i generalnie gospodarczej działalności. Delikatnie mówiąc Polska nie wypada w tym rankingu najlepiej, co niektórych dyskutantów skłoniło nawet do podważania jego zasad itp. Any way - ranking jakich wiele, a Polska z reguły nie najlepiej wypada i nie trzeba wcale szukać potwierdzenia w rankingach. Wystarczy tylko trochę uważniej się rozejrzeć dokoła. Wszak rozumiem, że publikacja takich i podobnych wyników mogą posłużyć za pretekst czy inspirację do dyskusji czy do napisania notki lub felietonu. Chyba właśnie w ten sposób powstał komentarz Ryszarda Holzera, który opublikowało dzisiejsze Metro (może również GW?). Jakby nie było rzucić okiem można ...
PS - jak wyżej wspomniałem rankingi w mistrzostwach świata czy Europy w ekonomii produkowane i publikowane są na okrągło. Jeśli chodzi o kraje UE to nieustanny monitoring w postaci publikowania danych porównawczych wszystkich krajów UE, gdyż jak może nie wszyscy pamiętają, docelowo we wszystkich europejskich państwach ma zaistnieć mniej więcej porównywalny komfort życia dla wszystkich mieszkańców wspólnoty.
Jak na razie jeszcze nam do tego stanu daleko, a sugerowana ostatnio przez komisję europejską podwyżka średniej płacy w Polsce o 700 złoty tylko rozzłościła naszych biznesmenów i rozbawiła wszystkich pozostałych.
Jednym słowem wszelkie rankingi o tyle są pożyteczne, że mogą skłaniać do dyskusji, ale co z samych dyskusji wyniknie to już zależy tylko od społeczeństwa, bo na razie nie wynika nic.
PS - przy okazji polecam inny ranking, opublikowany w marcu w serwisie ekonomicznym NYT, o którym jednak w Polsce specjalnie się nie dyskutowało. Piszę o nim w notce: Bardzo długi dług
dziękuję za uwagę



Komentarze
Pokaż komentarze (13)