przy niedzieli na Salonie24 w najlepsze odchodzi pitolenie, wybrzydzanie i wiosenne "utuskiwanie". Jest dość pogodnie, jest cicho i jest spokojnie. Tylko spoza Salonu24 złowieszcze newsy nadchodzą, ale nikt tym specjalnie się nie interesuje, ani zblazowani blogerzy, ani zadowoleni z siebie dziennikarze.
Nie wiem czemu to przypisać, samozadowoleniu salonowców czy czujnemu Radkowi, ale na topie SG nie wiszą notki poruszające żywotne, wręcz ezystencjalne tematy wydarzeń, które właśnie się w naszym kraju się dzieją .
Gdańska Rafineria LOTOS
zakończona modernizacja - 5 mld zł, roczny zysk - 1 mld zł,
min. Grad chce sprzedać udziały Skarbu Państwa za ok. 4 mld zł
"Ministerstwo Skarbu Państwa szuka kupca na 53 proc. akcji Lotosu dających kontrolę nad drugim co do wielkości producentem paliw w Polsce, który w 2010 r. miał prawie 1 mld zł zysku. Ile może kosztować ten pakiet? Według wyceny giełdowej cała spółka warta jest 5,5 mld zł, ale inwestor będzie musiał zapłacić premię za przejęcie kontroli."
Z tego wynika, że 53 proc. akcji może pójść - przy doliczeniu owej premii - za ok. 4 mld złotych. Czyli za cenę równoważną czteroletniemu zyskowi firmy. Firmy, którą właśnie zmodernizowano za ponad 5 mld złotych. Takie interesy można robić tylko z III RP i tylko w III RP.
[ źródło]
Śląsk i Ruch Autonomii Śląska
Walka o granice Polski to dla Gorzelika "wojna domowa". A Polska to "małpa", która "zepsuła zegarek"
Lider RAŚ nie poprzestaje bowiem na dystansie do Polski i atakuje podstawowe kody kulturowo-historyczne Polaków. Gorzelik stwierdza, że "nie sądzi" by poszedł do powstania listopadowego. Bo car Mikołaj I był legalnym królem Polski. Powstanie styczniowe to dla Gorzelika z kolei awantura, która doprowadziła do nieszczęść. Natomiast Powstania Śląskie o przyłączenie do Polski części tego regionu po I Wojnie Światowej, krwawo wywalczone, to da Gorzelika... nieszczęście. Co więc robiłby w tym czasie?
"Pewnie należałbym do całkiem wówczas sporej grupy, która domagała się utworzenia wolnej Republiki Górnośląskiej. To wydawało się wówczas jedyną możliwością uniknięcia bolesnego podziału Śląska. W 1922 roku polsko-niemiecka granica podzieliła przecież śląskie rodziny. (...) Gdyby powstał, może nie doszłoby do wojny domowej, jaką było III powstanie śląskie - Ślązacy wtedy strzelali do siebie w imię interesów Warszawy i Berlina. Choć i jedni, i drudzy zapewne wierzyli, że robią to dla Górnego Śląska".
[ źródło]
Dyktatura euroazjatyckiej republiki bananowej.
"Platforma będzie musiała wziąć na siebie całą tę katastrofę"
Trwa walka wyborcza, nie na spoty i bilbordy ale na ustawy i rozporządzenia. To nic, że nowa ustawa w sprawie narkotyków jest kolejnym etapem na drodze do dezintegracji społeczeństwa, osłabienia jego potencjału, prowadzącego w konsekwencji do ruiny państwa. Platforma Obywatelska w tej walce ucieka się do populistycznych chwytów, do których należy również zaliczyć pomysł wpisania na jej listy wyborcze aktywistów Ruchu Autonomii Śląska. I to nie ważne, że ci aktywiści podkreślają, że Polska nie jest ich ojczyzną, ważne jest, żeby wygrać wybory i dalej rządzić. A ruina państwa? Jego rozpad? Państwo się wyżywi, że sparafrazuję słynne zdanie Jerzego Urbana.
[ źródło]
Miłej nocy wszystkim i kolejnego owocnego tygodnia pracy życzę.
u p d a t e
ws Lotosu rząd w osobie min. Grasia serwuje nam zadziwiające myślowe wygibasy:
Rząd w sprawie wpuszczenia firm rosyjskich do energetyki zachowuje się inaczej niż wszystkie dotychczasowe rządy od prawa do lewa.



Komentarze
Pokaż komentarze (14)