
Kompozytor Wojciech Kilar otrzymał honorową nagrodę im. Lecha Kaczyńskiego. Wyróżnienie wręczono w warszawskim kościele św. Krzyża; w uroczystości uczestniczył m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Wręczenie nagrody poprzedziła msza święta. Uroczystości te zakończyły trwający od środy kongres "Polska - Wielki projekt". - Ideą tej nagrody jest uhonorowanie wybitnego twórcy, który polską tradycję narodową wzmacnia, kontynuuje i interpretuje w świetle doświadczeń nowoczesności - mówił podczas uroczystości wręczenia wyróżnienia przewodniczący jego kapituły prof. Zdzisław Krasnodębski.
Odbierając nagrodę Wojciech Kilar podkreślił, że odbywa się to w warunkach niezwykłych. - Z jednej strony smutek, pamięć o zmarłych. Z drugiej strony nadzieja związana także z tą nagrodą, że być może będzie ona utrwalać pamięć o świętej pamięci prezydencie Lechu Kaczyńskim - powiedział.
źródło: Gazeta Wyborcza (sic!)
Przyznam, że aż się wzruszyłem, gdyż uwielbiam muzykę Wojciecha Kilara od pamiętnego "Krzesanego", który to utwór słuchałem bardzo dawno temu z tzw. longplaya, a było to mniej więcej w okresie królowania Led Zeppelin i początku mojej fascynacji jazzem. A mimo wszytko już wtedy ten "Krzesany" mnie trafił i tak już pozostało. Olbrzymie wrażenie również zrobił na mnie krótki utwór na chór a capella zatytułowany Agnus Dei, a wykonany przez chór z Estonii i nagrany w jednym z tamtejszych kościołów. Boskie.
Ostatnio, w rocznicę grudnia 70 byłem na mszy. Wspaniała muzyka, poruszająca duszę i kosmos.

Wielce Szanowny Panie Wojciechu dziękuję za muzykę i gratuluję wspaniałego i jakże zasłużonego wyróżnienia.
Pozdrawiam serdecznie



Komentarze
Pokaż komentarze (11)