zbadziewiał ostatnio w zastraszającym wprost tempie. Co do tego nie mam już najmniejszych wątpliwości. I nie zmienią tego stanu rzeczy notki "ludzi morza" i jeszcze kilku autorów wrzucane przez Adminów na SG, najwyraźniej w celu zachowania pozorów, co jednak przynosi efekt wręcz odwrotny, gdyż w zestawieniu z notkami promowanych na s24 blogerów obnaża intelektualną mizerię ulubieńców Administracji. Niestety pozorów pluralizmu nie udaje się zachować, gdyż z coraz większym impetem panoszy się tutaj tałatajstwo z Onetu i diabli wiedzą skąd jeszcze. Nie ma już debat i dyskusji są jedynie połajanki. Na SG co chwila pojawia się stek bzdur prowokujący jedynie do połajanek i publikowania kolejnych bzdur. I tak wkoło Macieju. Jak nie chory Alex, to Instytut Obywatelski, jak nie Wywczas, to Krytyka Liberalna, jak nie Stary to Migalski, jak nie Józef Moneta i fałszywy Jan Śniadecki, to Tomasz Chmurka albo Bisnetus itp, zresztą sami doskonale wiecie. Najnowszą gwiazdą Administracji, a tym samym Salonu 24 jest Bartosz Wiciński-STOPS - przedsiębiorca, lat 35, fan Joanny Senyszyn - jak sam o sobie napisał.
Wczoraj 31.05.2012 o godz. 10:51 fan Joanny Senyszyn opublikował notkę zatytułowaną "Kaczyński idzie do Komorowskiego (jednak nie idzie)", w której próbuje sobie robić jaja a la Senyszyn, z prezesa PiSu, że nie może się zdecydować, pójść czy nie pójść na spotkanie do urzędującego prezydenta RP, jednocześnie przyznając, że sam nie wie "czemu ma służyć ta wizyta i na co Jarosław Kaczyński liczy. Przecież prezydent jest już dogadany z premierem, że złoży swój podpis i nowela wejdzie w życie."
Nie mam pojęcia kto wystąpił z inicjatywą tego spotkania, ale nie to jest tutaj istotne. Natomiast z całą pewnością wiem, że w normalnym, demokratycznym państwie w sytuacji kiedy jakaś reforma czy ustawa proponowana przez rząd budzi wielkie kontrowersje i powszechne niezadowolenie społeczeństwa, to właśnie prezydent jako głowa państwa wykazuje się inicjatywą w celu załagodzenia sytuacji i zapowiada turę konsultacji rozpoczynając od rozmów po kolei z wszystkomi delegacjami ugrupowań politycznych reprezentujących społeczeństwo w parlamencie. Po wysłuchaniu wszystkich głosów i opinii, najczęściej tak się dzieje, że nie podpisuje ustawy, a odsyła ją do ponownego przygotowania.
W takim też kontekście odebrałem informację o mającym nastąpić spotkaniu urzędującego prezydenta Komorowskiego z prezesem PiSu, największej partii opozycyjnej w polskim sejmie. Toteż z dużym zdziwieniem przeczytałem, że prezydent zaprosił na spotkanie przedstawicieli wszystkich partii zasiadający w sejmie. W tej sytuacji odmowa prezesa Kaczyńskiego uczestniczenia w tym spotkaniu bynajmniej mnie nie zdziwiła. Rozumiejąc wszak "zagubienie" fana Senyszyn, a nie mając czasu mu sprawy tłumaczyć od podstaw, o 13:10 podrzuciłem Wicińskiemu newsa z depeszy PAP:
Spotkanie w Pałacu Prezydenckim ma dotyczyć reformy emerytalnej. Zmiany w systemie emerytur powszechnych zakładają stopniowe podwyższanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn do 67 roku życia. Politycy rządzącej koalicji przekonują, że jest to dobry projekt, który pozytywnie przełoży się na wzrost gospodarczy i zwiększy wysokość przyszłych emerytur. Opozycja twierdzi, że to bubel prawny. Natomiast OPZZ organizuje w czwartek demonstrację przed Pałacem Prezydenckim. Związkowcy chcą w ten sposób przekonać prezydenta, aby ten nie podpisywał ustawy i odesłał ją z powrotem do parlamentu.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Błaszczak nie krył rozczarowania decyzją prezydenta, że spotka się on z przedstawicielami wszystkich partii politycznych zasiadających w Sejmie, a nie tylko z Jarosławem Kaczyńskim. - Wczoraj zostały przyjęte inne reguły. Wczoraj było umówione spotkanie dwóch osób z PiS - Jarosław Kaczyński z osobą towarzyszącą i dwóch osób ze strony Kancelarii Prezydenta - prezydenta i osoby towarzyszącej. Dzisiaj reguły zostały zmienione. To dowód na to, że słowo Bronisława Komorowskiego niewiele znaczy - powiedział Błaszczak.
http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/615749,Prezydent-zmienil-reguly-Kaczynski-zmienil-zdanie
i dalej już wątku nie śledziłem, aż do powrotu do domu, kiedy zasiadłem do komputera, przeczytałem wpisy i napisałem komentarz taki:
@Bartosz Wiciński-STOPS i pozostali, ze szczególnym uwzględnieniem Administracji
wracam ci ja z roboty i patrzę ci ja, a na SG nadal wisi, jak gdy nic, to badziewie notką zwane, popełnione przez Wicińskiego.
O 13:10 tytułem sprostowania wrzuciłem komentarz w formie cytatu, którego jednoznaczną, demaskatorską wymowę autor notki nie zrozumiał, ale jak widzę również nie zrozumieli komentatorzy, którzy nadal komentują, pisząc najczęściej zupełnie nie na temat. Można oczywiście się żachnąć - jak notka takie komentarze, ale nie sposób racjonalnie zrozumieć dlaczego to badziewie wisi cały czas na SG. To jest obciach, inaczej pisząc potwarz dla ludzi myślących, którzy po prostu własnym oczom nie wierzą.
Ten tekst to jest żenujący bełkot. Autor kompletnie nie rozumie co się wokół niego dzieje, nie potrafi uważnie i ze zrozumieniem przeczytać informacji agencyjnych, nawet tych przekłamanych. Zaczyna pisać, a potem dopiero się zastanawia o czym, bo jedyną jego motywacją do zabrania głosu jest krytyka Kaczyńskiego, na którego nazwisko reaguje jak pies Pawłowa na żarówkę ;-)
GIZ 3MIASTO 387 22075 | 31.05.2012 19:03
na co fan Joanny Senyszyn odpisał:
@giz 3miasto
Jakie badziewie? Jaki bełkot człowieku?
Nie jest tak jak napisałem? Dyskusja odbywała się także ze zwolennikami Kaczyńskiego i doszło się do jakiś wniosków.
Opanuj się pan.
BARTOSZ WICIŃSKI-STOPS 225 3103 | 31.05.2012 19:08
i nie omieszkał jeszcze dodać
@giz 3miasto
Następnym razem jak mi pan wejdziesz na bloga i będziemsz mi tu sapmował linkami do swoich notek jak to było ostatnio nie wiążące się z tematem o którym wtedy pisałem to dostaniesz pan bana za swoje badziewie.
BARTOSZ WICIŃSKI-STOPS 225 3103 | 31.05.2012 19:15
ja w tzw. międzyczasie napisałem innemu dyskutantowi, blogerowi
@PolskieDrogi
kolejność to się może i zgadza, ale te zagrywki nie mają niczego wspólnego z europejską cywilizacją, że już o demokracji nie wspomnę.
Na tzw. Zachodzie również funkcjonują prezydenci, którzy działają koncyliacyjne, czyli zgodnie ze swoją funkcją głowy państwa. Gdy dochodzi do większych konfliktów i społeczeństwo zaczyna się burzyć, prezydent podejmuje kroki w celu uspokojenia sytuacji. W tym celu organizuje konsultacje z przedstawicielami partii zasiadających w parlamencie, z każdą delegacja z osobna, aby na koniec podjąć kroki zmierzające, które usatysfakcjonują przynajmniej do jakiegoś stopnia społeczeństwo.
Tym krokiem może na przykład być niepodpisanie przegłosowanej ustawy, czy reformy budzącej kontrowersje, czyli w praktyce doprowadzenie do ponownego podjęcia tematu, ale już z jednoznacznym wskazaniem, ze musi on być wszechstronnie konsultowany zanim powstanie nowa ustawa.
Wydawało się, że w taki właśnie sposób będzie działał urzędujący Komorowski, który umówił się m.in. z PiSem na konsultacje w sprawie nowej ustawy emerytalnej. Jednak Komorowski zmienił zdanie i przyjął nową formułę, czyli konsultacje ze wszystkimi partiami na raz, co należy uznać za pomysł mało poważny (delikatnie mówiąc) i zupełnie nieeuropejski, a wręcz przeciwnie zgoła ukraiński, białoruski czy ruski.
Jeśli autor komentowanej tutaj notki, tego nie rozumie, to albo jest debilem, albo prowokatorem, albo psycholem w typie zbrodniarza Czesława Caby (niepotrzebne skreślić).
Przy okazji Administracja s24, wrzucając tę badziewiastą notkę, kompromituje Salon24, a przede wszystkim siebie.
I tyle, niczego więcej nie mam do dodania, już jaśniej i dobitniej nie potrafię przemówić do rozumu, zakładając oczywiście, że mam do czynienia z osobami rozumnymi ;-)
GIZ 3MIASTO 387 22075 | 31.05.2012 19:56
ten mój ostatni komentarz został już przez Wicińskiego szybko skasowany, co skomentował tak:
@giz 3miasto
Jeśli autor komentowanej tutaj notki, tego nie rozumie, to albo jest debilem, albo prowokatorem, albo psycholem w typie zbrodniarza Czesława Caby (niepotrzebne skreślić).
-------------------------------------------------------------------
I za to teraz dostajesz bana.
Co do konsultacji to widać, że nie wiesz jak teraz sprawa wygląda.
BARTOSZ WICIŃSKI-STOPS 225 3104 | 31.05.2012 20:01
a następnie Bartosz Wiciński-STOP wyrzucił dokładnie wszystkie moje komentarze pod swoim tekstem.
Tak było wczoraj, w przededniu konsultacji/spotkania.
Dzisiaj wieczorem wiemy już wszystko i chyba dla wszystkich powinno być jasne, jakie intencje miał urzędujący prezydent, zapraszając polityków do siebie, z całą pewnością nie na konsultacje. Wydarzenia przebiegały zgodnie z przyjętym z góry scenariuszem i rytmem, co od rana na bieżąco skrzętnie relacjonowały media, w tym także portal Polskiego Radia:
Rozpoczęło się spotkanie Komorowskiego z politykami
Prezydent podpisze ustawę emerytalną "w najbliższych dniach"
Prezydent: dziś podpiszę ustawę emerytalną
Komorowski apeluje do polityków: myślcie o przyszłości
i wreszcie czytamy:
Prezydent podpisał ustawę podnoszącą wiek emerytalny

Teraz każdemu myślącemu obywatelowi pozostaje samodzielnie rozstrzygnąć:
Czemu zatem miało służyć to spotkanie, na które urzędujący prezydent zaprosił polityków? Wysłuchaniu komunikatu, że mają myśleć o przyszłości? Wysłuchaniu informacji, że Komorowski podpisze ustawę w "najbliższych dniach", to znaczy jeszcze dzisiaj, za małą chwilkę?
To jest jakiś cyrk, albo groteska a la Witkiewicz, po co było tam leźć? - przecież o poczynaniach urzędującego prezydenta można się dowiedzieć z mediów, które również tego samego dnia podały do wiadomości wyniki badań opinii publicznej:
CBOS: 82 proc. Polaków przeciw reformie emerytalnej
Według badania ogromna większość Polaków sprzeciwia się rządowej reformie, która czeka na podpis prezydenta. Nie chcemy podniesienia wieku emerytalnego ani kobiet, ani mężczyzn.
Nieznacznie więcej respondentów jest przeciwko podniesieniu do 67 roku życia wieku emerytalnego kobietom (88%) niż mężczyznom (82%). Równie zgodnie popieramy natomiast reformę systemu emerytalnego dla służb mundurowych. 80 procent badanych chce zaostrzenia zasad nabywania uprawnień emerytalnych dla mundurowych.
To wszystko z czym mieliśmy w tej sprawie do czyniania w ciagu ostatnich dni, można jedynie skomentować w następujący sposób:
Urzędujący w Polsce prezydent nie jest prezydentem wszystkich Polek i Polaków, a jedynie partyjnym popychadłem wepchniętym na "prezydęcki stolec" przez swoich kolegów z Platformy Obywatelskiej i może jeszcze jakichś innych kolegów.
Z kolei Bartosz Wiciński-STOPS, fan Joanny Senyszyn, jest modelowanym produktem systemu edukacyjnego III RP i lokalnych mediów, wymóżdżonym, ale - co jest bardzo charakterystyczne - pewnym siebie i pyskatym.
Natomiast Administracja Salonu 24, z Igorem i Radkiem na czele po prostu .............. się wygłupia, że tak to ujmę ;-)
Inne tematy w dziale Polityka