Wiadomo już dlaczego się nie udaje. Już wiemy, czemu wszystko się pieprzy. To wina wersji oprogramowania. IV RP, jaką znamy, jest wersją beta. Oddaję przy tym copyright jednemu redaktorowi, z którym trzymam sztamę.
Beta wersje lubią sprawiać niespodzianki. Taj jak z Wildsteinem, przejęciem TVP przez przystawki, dramatyczne wydarzenia potem. Tak jak ze Skrzypkiem na banku. Tak jak z Antonim Ujawniaczem. Tak jak z Fotygą, "najlepiej ucharakteryzowanym manekinem świata" (copyright Łubi Dubi TokFM). Tak jak z Sikorskim i byłymi szefami MSZ. Ale to nie wina pomysłodawców oprogramowania, to wina jego wykonawców.
Zostanie założona łatka, taki Service Pack, być może już niedługo. Być może w czasie terminowych albo przedterminowych wyborów. Tą łatką może być PO. I wtedy będzie re-launch, IV RP trafi ponownie na polityczne półki i niestety, wiele wskazuje na to, że Polacy ją kupią. Dobranoc.


Komentarze
Pokaż komentarze