12
BLOG
Fotyga po arabsku
Nie ma tego złego... Choć samolot z premierem nie doleciał do Iraku, bo go wraże Amerykańce zawrócili, do Rijadu dotarła nasza ulubiona pani minister ;-) Fotyga. Z księsiem koronnym się spotkała. Ważna to podróż, choćby z tego względu, że zaledwie przed długim weekendem Fotyga kilka dni rozmawiała w Izraelu, a Saudyjczycy są sponsorami tzw. arabskiej inicjatywy pokojowej, właśnie niedawno przedstawionej innym krajom arabskim na szczycie. Rola polskiej dyplomacji na Bliskim Wschodzie (należałoby raczej mówić o Greater Middle East) jest na razie trudna do zweryfikowania, ale zapewne jest jakaś. A to już coś, zwłaszcza że Polska ma w regionie swoje interesy, nie tylko związane z obecnością tam kilku tysięcy żołnierzy rocznie. Byłoby świetnie, gdyby opinia publiczna w Polsce i na świecie mogła się czegoś o tych rozmowach dowiedzieć, ale tu nie jest już tak łatwo, pani minister stroni raczej od publicznych wypowiedzi a nawet jak już mówi, to tak jakby sama siebie słuchała z niedowierzaniem... Ale bądźmy dobrej nadziei, odwołali już Sadosia, może i Fotyga się zmieni!


Komentarze
Pokaż komentarze