Tak się złożyło, że jestem w domu z dziećmi (niespełna 3 lata i niespełna 8 miesięcy) i jak co rano staje sprawa: co oglądamy bawiąc się jednocześnie na podłodze? Kanały dziecięce zwykle rywalizują z kolekcją DVD, w której prym wiodą teletubisie. Dziś napotkały ostrą konkurencję - minister Fotygę w Sejmie, wygłąszającą expose o polityce zagranicznej.
Tata postawił na swoim, ale ku jego zaskoczeniu, minister w roli teletubisia sprawdziła się całkiem nieźle. Młodszy usnął, zupełnie jak na oryginale, a starsza powiedziała: pani jest żółta, jak Laa-laa.
Odpadłem.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)