Crazy Diamond Crazy Diamond
12
BLOG

Co dziś świętujemy?

Crazy Diamond Crazy Diamond Polityka Obserwuj notkę 12

Święto Niepodległości przebiega na marszową nutę. Wojsko na ulicach, czołgi jako maskotki. Chcemy świętować tryumfy militarne, których Historia w XX wieku Polsce poskąpiła. Świętujemy więc bohaterskie klęski i porażki będące wynikiem zdrady sojuszników i agresji sąsiadów.

Tymczasem nikt publicznie nie mówi oczywistego historycznego faktu, że niepodległość Polski w XX wieku - ta w 1918, ta w 1945 (ograniczona) czy ta w 1989 nie była rezultatem walki zbrojnej Polski czy Polaków. Była w dwóch pierwszych przypadkach przez tę walkę wspierana, w drugim walka była z pewnością ważna, ale nie była kluczowa dla uzyskania i odzyskania suwerennego bytu państwowego. Rok 89 to już zupełnie inny proces, w którym o walce zbrojnej nie było nawet mowy.

Polacy walczyli w 3 armiach zaborczych w I WS. Tylko czy te siły wywalczyły Polsce niepodległość w 1918 roku? Owszem, była POW, był Piłsudski, Haller i inni, ale to proces polityczny a nie walka zbrojna, doprowadziły do powstania państwa polskiego. Paderewski miał tu większe zasługi niż Pierwsza Kadrowa. I to nie jest bluźnierstwo, tylko historyczna rzeczywistość. Gdyby jemu się nie udało - zapewne doszłoby do walki zbrojnej na większą skalę - ale fakt pozostaje faktem, to nie działania militarne dały II Rzeczpospolitą.

II WS od momentu agresji niemieckiej na ZSRS a zwłaszcza ataku Japonii na USA i włączenia się Ameryki do wojny również "wymknęła się" Polakom jako operacja wojskowa. Odegrali w niej znaczącą, ale nie rozstrzygającą rolę. Polskie siły na wschodzie i na zachodzie włączone były w operacje szerszych frontów o charakterze globalnym, i to siły polityczne stojące za tymi frontami zdecydowały o kształcie powojennego świata. Polacy stali się statystami. Polskie wojsko zapłaciło ogromną cenę, nie tylko w ofiarach i stratach, ale nie uzyskało dla Polski tego o co walczyło. O tym zdecydowali politycy i procesy, na które polskie wojsko miało bardzo ograniczony lub zgoła żaden wpływ.

Rok 1989, rozpad bloku komunistycznego. Wojsko nie odegrało (na szczęście) żadnej roli w tych wydarzeniach. To najważniejszy sygnał, że nie tylko w sile militarnej leży zdolność odzyskiwania i utrzymywania niepodległości. Przypomnę, że w 1989 w Polsce stacjonowały znaczne siły sowieckie i konfrontacja była realna. Nie doszło do niej w wyniku procesów politycznych, na które zresztą znów Polska nie miała większego wpływu. Mówię o procesie dekompozycji systemu władzy w ZSRS i krajach sojuszniczych, o nacisku sił Zachodnich. Można tylko stwierdzić, że pierwszym żołnierzem tej kampanii niepodległościowej był Człowiek w Bieli, który jak wiadomo "nie ma dywizji".

Fakt pozostaje faktem, jedynym zbrojnym działaniem Polski i Polaków, które skutecznie obroniło niepodległość w XX wieku była wojna 1920 roku. To świętujemy 15 sierpnia, słusznie wiążąc z Dniem Wojska Polskiego. Reszta ofiar, odwagi, bohaterstwa żołnierzy i dowódców polskich nie przynosiła sukcesów w obronie i odzyskiwaniu niepodległości. Procesy polityczne na skalę większą niż możliwości polskich sił zbrojnych okazywały się silniejsze. Pora może by się nad tym zastanowić, gdy na świecie odradza się militaryzm, wyścig zbrojeń i w Polsce politycy mówią o umacnianiu roli armii.

Najlepsze życzenia dla pozostałych

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka