Głos pokolenia 90 Głos pokolenia 90
6763
BLOG

Nie warto ciężko pracować w Polsce. Większość i tak niczego się nie dorobi.

Głos pokolenia 90 Głos pokolenia 90 Społeczeństwo Obserwuj notkę 15
Rozwarstwienie społeczne w Polsce jest ogromne. 10% najbogatszych posiada znacznie większe zasoby niż połowa Polaków. Polacy chociaż ciężko pracują to nie są w stanie dziś niczego się dorobić. Ceny nieruchomości są już kosmicznie wysokie, a inflacja pożera ostatnie oszczędności. Polaków nie stać dziś już na podstawowe rzeczy.

Według raportu "World inequality 2022" w Polsce jest ogromne rozwarstwienie społeczne [1]. Nawet za złej komuny dygnitarze nie mieli tak napchanych kieszeni co dzisiejsi polscy oligarchowie. Kto miał znajomości i układy ten się uwłaszczył na państwowym. Dzięki prywatyzacji dorobiło się kilkaset tysięcy Polaków, którzy znajdowali się w dobrym czasie i dobrym miejscu. Niestety odwrotny los spotkał większość, czyli pracowników tych zakładów, którzy po prywatyzacji albo trafili na bezrobocie, albo pracowali za głodowe pensje. W Polsce powstała cała kasta ludzi tak zwanych nowobogackich, którzy mają ogromne zasoby. Analitycy w raporcie wprost porównują Polskę do Rosji. Niestety wielu Polaków nadal wierzy w rzekome możliwości. Przypadków jednak gdzie ktoś dorobił się w Polsce od roznosiciela ulotek do milionera jest tak niewiele, że mało kto zna osobiście taką osobę. Bogaci stają się coraz bardziej bogaci a biedni co najwyżej przestają być nędzarzami, ale nigdy nie stać ich będzie na luksusowe wille i apartamenty. Nawet ci młodzi dynamiczni z wielkich miast, często osoby naprawdę pracowite i ambitne nie osiągają nic więcej poza mieszkaniem na kredyt w dużym mieście. Dobrobyt Polaka to dzisiaj cztery betonowe ściany i smartfon na raty. Na nic więcej nie można już tym kraju liczyć. Tylko część z młodego pokolenia nowobogackich Juleczek i Oskarków kupuje dziś mieszkania za gotówkę lub kupują im je rodzice, dziadkowie. Cała reszta Polaków ma przed sobą całe życie ciężkiej pracy i dorabia się coraz mniej.

image

Układy w gminach, układy powiatowe, układy wojewódzkie, układy państwowe czy nawet międzynarodowe to nie złudzenia a rzeczywistość. Na taśmach z lokalu "Sowa i przyjaciele" mogliśmy dowiedzieć się wiele ciekawych rzeczy, tylko że media skupiły się tylko na wątkach politycznych. Szkoda że Polacy tak mało są świadomi jak elity widzą ich życie w Polsce. Morawiecki z przekonaniem mówił o misce ryżu bo wie jakie są realne możliwości w tym kraju. Tak samo wystarczyło posłuchać Obajtka, Kulczyka czy innych oligarchów [2];[3];[4]. Mamy w Polsce kastę, która ubrana jest w różne barwy polityczne i toczy między sobą przepychanki o większe wpływy. To tylko polityka, która jest w tym kraju jak teatr. Co innego życie codzienne. Polaków karmi się obietnicami, że ciężką pracą mogą osiągnąć w życiu wszystko. Już dwa pokolenia harują w kapitalistycznej Polsce od świtu do nocy i nie widać tych efektów. Ludzie nie mają na takie podstawowe rzeczy jak mieszkanie, już nawet nie na własność ale wynajem. Przez wiele lata praca za 3 złote za godzine była w tym kraju czymś normalnym. Dopiero w 2017 roku wprowadzono w Polsce płacę minimalną. Jednak nawet i dziś są sposoby aby mieć pracownika praktycznie za darmo, na koszt państwo. Janusze biznesu nadal za pośrednictwem urzędników wciągają ludzi na tak zwane staże za połowe płacy minimalnej, na koszt państwa. Większość tych staży to stanowiska niewymagające tak długiego przeszkolenia, ale jak widać w Polsce wszystko przejdzie.

image

image

Janusze biznesu przez lata, bez konsekwencji wykorzystywali ludzi. Ile osób nie będzie miało emerytur bo jedyną opcją była praca na czarno za jakieś ochłapy? Dzisiaj już widzimy to po polskich mężczyznach w wieku 40 lat. Nie mają mieszkań , kobiet ani oszczędności. Wielu żyje z rodzicami na mieszkaniu w blokowisku i ich całe życie to praca -dom. Czasem wyjdą na piwo z podobnymi sobie ale coraz rzadziej bo ceny zwykłego browara w lokalu są już wyższe niż na zachodzie. Top 10% najbogatszych Polaków, tej elity a wręcz kasty ma majątek wielkości 60% podczas gdy połowa Polaków średnio nie posiada żadnego majątku. Życie z dnia na dzień po co? Żeby mieć na coraz wyższe rachunki i opłaty? Pracujemy ciężko żeby mieć na tonę węgla i parówki z marketu? Chociaż poprzedni ustrój jest słusznie miniony, to nie da się zaprzeczyć, że dla wielu z nas ten dzisiejszy jest jeszcze gorszy.





Wmawia się nam jakiś sztuczny podział na Polskę A i B, choć te różnice są minimalne. Prawdziwy kontrast to kilka dużych miast które są dziś tymi wyspami polskiego dobrobytu wobec całego morza beznadziei. Nowobogaccy Warszawiacy oderwani od rzeczywistości na swoich strzeżonych osiedlach nie zrozumieją nigdy problemów z jakimi mierzą się mieszkańcy przeciętnych polskich miast i wsi. Widać było to odrealnienie gdy wprowadzono 500+. Nagle połowa Polaków to była patologia i nieroby. Chociaż 500 plus nie sprawdził się demograficznie to społecznie trzeba przyznać, poprawił byt wielu milionom Polaków. Tak samo z minimalną stawką godzinową. Ciężko powiedzieć czy ten rząd zrobił to dla Polaków czy imigrantów. Jednak był to niewątpliwie skok cywilizacyjny, który ograniczył w jakiś sposób emigrację młodych ludzi choć ta nadal jest na wysokim poziomie wbrew rządowej propagandzie pełnego sukcesu. Nadal wielu młodych Polaków mieszka w powiatach, gdzie jedyne oferty pracy to staże dla bezrobotnych z PUP. Nie trzeba tłumaczyć jak kiepski to w życiu start za połowę minimalnej przy pracy na pełen etat. Janusze biznesu jak tylko sytuacja im na to pozwala nadal traktują pracowników jak ludzkie bydło, bez prawa do własnego zdania, urlopu i podwyżki. Tylko część ludzi z obecnego pokolenia 20-30 latków dorobi się własnych mieszkań i założy rodziny. Jaki więc sens miałaby mieć dla młodych Polaków ciężka praca?


Źródła:

[1] https://wir2022.wid.world/www-site/uploads/2022/03/0098-21_WIL_RIM_COUNTRY_SHEETS.pdf
[2] https://www.youtube.com/watch?v=qdeaVfDa5eU
[3] https://www.youtube.com/watch?v=o46PGJ82JYs
[4] https://www.youtube.com/watch?v=1dQzZE62sRU

Pokolenie lat 90' przez Polskę stracone. Połowa na emigracji, połowa w kraju ale bez szans na własne mieszkanie czy dom. Stłumieni przez liczniejsze starsze pokolenia nie mamy za wiele do powiedzenia w społeczeństwie. Będziemy jednymi z ostatnich którzy w znakomitej większości urodzili się jako rodowici Polacy. Nie liczcie jednak że będzie jak wcześniej. W większości nie założymy rodzin i nie będziemy mieli dzieci. Warunki życia w tym kraju nam na to nie pozwalają. Zastąpią nas po prostu w przyszłości inne narody, a my i nasze problemy będziemy tylko wspomnieniem.

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo