Głos Orientu
Czytam i pisze o Bliskim Wschodzie. Ciągle badam, poznaje i fascynuję się tym niesamowitym regionem świata.
0 obserwujących
10 notek
4824 odsłony
  908   1

Irańskie szachy na Kaukazie Południowym

  W piątek 1 października siły zbrojne Iranu rozpoczęły manewry wojskowe przy granicy z Azerbejdżanem. Fakt przeprowadzenia ćwiczeń w tej części kraju wzbudził poważne obawy władz w Baku, które potępiły decyzję irańskich decydentów o ich rozpoczęciu. Według prezydenta Azerbejdżanu Alijewa działania Iranu mają charakter typowo prowokacyjny i doprowadzają do zaognienia się sytuacji w regionie. Azerowie mówią, iż są zaskoczeni przerzutem wojsk pod ich granice i rozpoczęciem ćwiczeń, natomiast Teheran podkreśla, iż przeprowadzenie takich manewrów jest prawem każdego niezależnego państwa. Zatem, czy najnowsze napięcie na linii Teheran-Baku jest wynikiem braku zaufania jednej strony do drugiej, czy może jednak ich przyczyna leży znacznie głębiej. W tym artykule postaram się opisać najważniejsze ogniska zapalne między tymi dwoma państwami, które ewidentnie dają o sobie znać.

Wojna 44-dniowa i zmiany graniczne na Kaukazie Południowym

  Po wygranej przez Azerbejdżan zeszłorocznej wojnie z Armenią o terytoria Górskiego Karabachu było wiadome, iż w tym regionie nastąpią zauważalne zmiany. W przypadku Iranu szczególnie ważna jest ta kwesita dotycząca możliwości transportowania towarów przez ten obszar. Gdy Górski Karabach był pod kontrolą Ormian Iran praktycznie bez ograniczeń i jakichkolwiek opłat mógł korzystać z tamtejszego korytarza handlowego. Problemy pojawiły się jedak w momencie, gdy to Azerbejdżan przejął kontrolę nad tym spornym terytorium. Wówczas zaczęto pobierać opłaty od kierowców irańskich ciężarówek, co Iran początkowo akceptował. Jednak, gdy samochody ciężarowe stały się celem ataków, a kierowcy zostali zatrzymani przez azerskie władze decydenci w Teheranie uznali to za przekroczenie czerwonej linii. Zażądano uwolnienia pracowników, jednak do tej pory to nie nastąpiło. Warto zaznaczyć, iż jednym z towarów, jaki jest tamtędy transportowane m.in. do Erywania to cement, którego produkcja i sprzedaż jest dla Iranu, zwłaszcza dal IRGC bardzo ważna. Zatem pojawiło się poważne zagrożenie dla kolejnego kierunku eksportowego na irańskie dobra. Jest to bardzo poważna kwestia zwłaszcza, iż kraj ten jest obłożony licznymi sankcjami ekonomicznymi, które konsekwentnie wyniszczają tamtejszą gospodarkę. Podkreślić należy fakt, iż Iran zaangażowany jest w finansowanie wielu szyickich milicji w regionie, przez co znaczna część funduszy wypływa poza granice państwa. Faktem pozostaje też to, iż Iran po cichu wspierał Armenię w ostatniej odsłonie konfliktu o Górski Karabach, a w ten sposób starał się zabezpieczyć swoje interesy w regionie.

Rosnące wpływy Turcji w regionie i ,,sojusz trzech braci”

  Opisując sytuację na Kaukazie Południowym, poważnym błędem byłoby pominięcie czynnika tureckiego. Ankara od wielu lat stara się zwiększyć swoje wpływy w tej części świata. Zaangażowanie Turcji na Kaukazie Południowym wynika w dużej mierze z neoimperialnego charakteru polityki zagranicznej tego państwa. Jednym z jej założeń jest wzmocnienie wpływów Turcji w krajach tureckojęzycznych. Ponadto Kaukaz Południowy jest ważnym obszarem tranzytowym. Odblokowanie szlaków handlowych i wypychanie Iranu z tego obszaru w założeniu Erdogana ma zmniejszy zależność Turcji i Azerbejdżanu od tego państwa. Z perspektywy tureckiej bardzo ważna jest też chińska inicjatywa pasa i szlaku. Władze w Ankarze próbują zwiększyć znaczenie Południowego Kaukazu w tym projekcie geopolitycznym. Szersze wykorzystanie tego kierunku stanowi konkurencje dla korytarza biegnącego przez Rosję lub przez Iran. Dla Turcji kluczowe znaczenie ma jednak aspekt energetyczny, zwłaszcza możliwość reeksportowania surowców energetycznych do Europy. Oczkiem w głowie Erdogana nie wątpliwie jest Południowy Korytarz Gazowy. Gazociąg umożliwia eksport azerskiego gazu wydobywanego na dnie morza kaspijskiego do Europy (ok. 10 mld m3) oraz Turcji (ok. 6 mld m3). Ankara chce rozwijać tę infrastrukturę przesyłową poprzez m.in. zwiększenie przepustowości (PKG).

  Ponadto wzmocniona obecność Turecka na Kaukazie Południowym odbierana jest przez reżim irański, jako zagrożenie dla integralności terytorialnej. Ciężko jest się dziwić władzom w Teheranie, gdyż Iran jest zamieszkiwany przez ok. 20 mln obywateli pochodzenia azerskiego, co stanowi ok. 16% populacji państwa. Obawy Iranu są tym silniejsze, im bardziej rozwija się turecka infrastruktura militarna w Azerbejdżanie, co sprzyja podburzaniu nastrojów nacjonalistycznych w północnozachodniej części kraju. Oliwy do tego ognia dolał sam Prezydent Turcji, który podczas parady zwycięstwa 10 grudnia 2020 r. wyrecytował wiersz (symbol idei pantureckich), w którym autor ubolewa nad losem Azerów oddzielonych od siebie irańską granicą.

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka