Scena z życia wzięta:Dzisiaj w jednym z najpopularniejszych programów w TVN dowiedziałem się, że B.Bierut był "prezydentem komunistycznej Polski".
Następnie mówię do siostry:
-Ale gafa! Słyszałaś?
-Co?
-Nazwali Bieruta prezydentem! A to był przecież pierwszy sekretarz, niemalże jak dyktator! Zresztą nie było prezydentury w PRL!
-No i co?
-No nie łapiesz zabawnej puenty!? Nie widzisz wpadki?
-Nie.
Po chwili dodała
-Zapewne mieli na myśli to, że pełnił najwyższą władzę w państwie...
Najsmutniejsze jest to, że wogóle mi się dziwiła, że zwracam na to uwagę. Dla niej to nic nie znaczący szczegół.
Naszym prawdziwym wrogiem jest wszystko to co podsyca w nas nienawiśc do nas nawzajem. Peace!


Komentarze
Pokaż komentarze (3)