Czy zdarzyło się wam kiedyś skłamać?
A czy zdarzyło się zostać przyłapanym na kłamstwie?
Co się wtedy robi?
Zazwyczaj, przychodzi mama, albo co gorsza tata i ciągnie za ucho lub na kolano i w tyłek bije by kłamstwo wyszło ze zwyczaju pratyk synka z różnym skutkiem. Chyba każdy nie lubi gdy mu ktoś kit wciska, w rodzinie zwłaszcza, gdzie oczekuje się tej więzi która jest pielęgnowana przez prawdę.
A potem mały Józio dorasta i staje się Józkiem, mama i tata są daleko, rodzina też więc nie ma bata. Koledzy Józka, jego nowe towarzycho, nauczy go wiele nowych rzeczy.Nauczy go, że kłamać należy a nawet trzeba, zwłaszcza w stanie wyższej konieczności. I nie wolno tego robić nieudolnie-najlepiej robić to dzierżąc w ręku jakieś wysokie stanowisko, urząd, albo choćby skrzynkę od kartofli, piedestał aby kłamstwa nabrały mocy, aby jeśli nawet ktoś odważy się je podważyć to z miejsca-tego piedestału, kartonu czy skrzynki po jabłkach dać im zdecydowany opór swoim własnym autorytetem-urzędem, funkcją.A najlepsze jest to, że istnieją nawet instytucje przeznaczone do tego typu działań. Instytucje które pomogą oczyścić się z podłych insynuacji jakiegoś człeka który śmie Józkowi kłamstwo zarzucić.


Komentarze
Pokaż komentarze