A więc stało się. Koniec prognoz, rozmyślań, szacunków, co dalej z salonem 24 i jak on skończy i gdzie skończy.
Wszystko to dzisiaj zostało ucięte. Właściciel jednej z najwększych platform blogowych odchodzi z dziennikarstwa.
To było oczywiste, że skoro nie rozwijamy się to się staczamy i właśnie się stoczyliśmy na samo dno. Było wiele okazji do stania się liderem na rynku platform blogowo-dziennikarskich, ale one wszystkie, zgodnie zresztą z planem biznesowym, zostały niewykorzystane.
Ta supernova traci swoje światło i zamienia się w karła, a kiedyś w czarną dziurę.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)