Reforma zdrowia Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, zakorzeniona w naukach Ellen G. White, stanowi integralną część ich tożsamości. Promowana jako holistyczne podejście do zdrowia, obejmujące m.in. dietę wegetariańską, abstynencję od używek i dbałość o kondycję fizyczną, budzi jednak liczne kontrowersje. Krytycy, zarzucają jej charakter indoktrynacyjny, oderwany od biblijnych podstaw i oparty na wątpliwych objawieniach.
Adwentyści: Zdrowie czy Wiara?
Ellen G. White, uznawana przez Adwentystów za prorokinię, odegrała kluczową rolę w ukształtowaniu doktryny zdrowotnej. Jej wizje, datowane na rok 1863, miały stanowić boskie wskazówki dotyczące zdrowego stylu życia. Niemniej jednak, jak wskazują źródła historyczne, sama p. White nie zawsze stosowała się do głoszonych przez siebie zasad, spożywając mięso w niektórych okresach życia. Ten fakt podważa wiarygodność jej objawień w oczach krytyków i stawia pytania o autentyczność boskiego natchnienia.
Kwestią sporną jest również interpretacja Biblii w kontekście diety. Adwentyści promują wegetarianizm, a nawet weganizm, jako dietę idealną, zgodną z wolą Bożą. Tymczasem Pismo Święte nie zakazuje spożywania mięsa. Zarówno Stary, jak i Nowy Testament zawierają liczne przykłady spożywania mięsa, w tym przez samego Jezusa. Apostoł Paweł wprost stwierdza, że jedzenie mięsa nie jest grzechem (1. Kor 10, 25-27). Argumenty o moralnej wyższości diety roślinnej, lansowane przez niektórych Adwentystów, nie znajdują więc bezpośredniego oparcia w Biblii.
Współczesne badania naukowe potwierdzają korzyści zdrowotne płynące z diety wegetariańskiej, co jest argumentem wykorzystywanym przez Adwentystów. Niemniej jednak, narzucanie tej diety jako obowiązku religijnego i moralnego, z pominięciem biblijnych kontekstów, można uznać za formę indoktrynacji. Twierdzenie, że zabijanie zwierząt jest grzechem, nie ma biblijnego uzasadnienia. Biblia uczy o odpowiedzialnym zarządzaniu stworzeniem, ale nie potępia spożywania mięsa.
Podsumowując, reforma zdrowia Adwentystów Dnia Siódmego, choć może przynosić korzyści zdrowotne, budzi poważne wątpliwości natury teologicznej i historycznej. Opieranie jej na wątpliwych objawieniach i interpretacjach biblijnych, sprzecznych z literalnym przekazem Pisma Świętego, stawia ją w krytycznym świetle. Promowanie diety wegetariańskiej jako moralnego imperatywu, bez biblijnego uzasadnienia, przypomina raczej religijną doktrynę niż troskę o zdrowie w duchu biblijnym.
„Lepiej jeść rośliny z miłością, niż tłustego wołu z nienawiścią.” – Parafrazując Księgę Przysłów, można stwierdzić, że ważniejsze od samej diety jest podejście i motywacja. Narzucanie czegokolwiek w imię religii, bez solidnych podstaw biblijnych, mija się z celem.
Oprac. z typografią redaktor Gniadek


Komentarze
Pokaż komentarze