„Są dwie rzeczy nieskończone: wszechświat i ludzka głupota; choć co do wszechświata nie mam pewności.” – Albert Einstein.
Ta myśl, choć z przymrużeniem oka, zdaje się trafnie opisywać zjawisko, które cyklicznie powraca na ulice polskich miast, a w Górowie Iławeckim stało się już niemal folklorem. Mowa o „PatoParkowaniu” – bezmyślnym, często karygodnym zostawianiu samochodów w miejscach, które z definicji nie są przeznaczone do postoju. W lipcu, wraz z nadejściem tak zwanego „sezonu ogórkowego”, miejskie kroniki znów wypełniają się zdjęciami absurdalnie zaparkowanych pojazdów, a ul. Kościuszki staje się swoistym poligonem doświadczalnym dla tego zjawiska.
Całość pełnej treści do przeczytania na blogu tutaj:Zieleń pod kołami, mandaty w zawieszeniu: Gdy "sezon ogórkowy" odsłania patologie parkowania |
Problem „PatoParkowania” w Górowie Iławeckim, choć na pierwszy rzut oka błahy, jest w rzeczywistości odbiciem szerszych wyzwań społecznych i administracyjnych. Odsłania on nie tylko ignorancję niektórych kierowców, ale także stawia pytania o skuteczność nadzoru miejskiego i wagę, jaką przykładamy do wspólnego dobra. Czy w „sezonie ogórkowym” po raz kolejny zrezygnujemy z refleksji nad tym, co naprawdę się dzieje na miejskich ulicach? Odpowiedź na to pytanie leży zarówno w działaniach władz, jak i w postawach każdego z nas.
| #Parkowanie | #GórowoIławeckie | #Zieleńmiejska | #Mandaty |
Oprac. redaktor Gniadek
[ Polecam się i proszę o wdzięczność wedle uznania na Suppi ]
Źródło: Wpis tytułu "Słuchy Górowa" z dnia 30 czerwca 2025 roku.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)