Pewność jutra to luksus, na który niewielu może sobie pozwolić.
Światło w tunelu czy ślepa uliczka?
Górowo Iławeckie. Miasteczko na uboczu, blisko granicy, gdzie czas zdaje się płynąć wolniej, a życie toczy się rytmem dawno zapomnianym. Ale czy aby na pewno? Wystarczy rzut oka na lokalne oferty pracy, aby zrozumieć, że pod powierzchnią sielanki kryje się brutalna walka o przetrwanie. Powiatowe Urzędy Pracy w Bartoszycach, Lidzbarka Warmińskiego, Braniewa i Olsztyn, niczym latarnia morska, publikują ogłoszenia, które mają być nadzieją. Analiza danych z okresu 15-19 września 2025 roku, zebranych w promieniu 50 km od Górowa Iławeckiego, rysuje jednak obraz, który odbiega od propagandowych wizji dobrobytu.
Całość treści na blogu tutaj:Ostatni pociąg do godności: Czy Warmińsko-Mazurskie to pułapka?Co zyskuje Czytelnik: Zrozumienie realnych wyzwań na rynku pracy poza dużymi miastami, poszerzenie perspektywy o aspektach społecznych i ekonomicznych, które wpływają na jakość życia. |
Dane z Powiatowych Urzędów Pracy, choć na pierwszy rzut oka obiecujące, stają się ostrzeżeniem. Pokazują, że bez systemowych zmian w infrastrukturze transportowej i bez podniesienia realnego poziomu płac, perspektywy dla wielu mieszkańców małych miasteczek pozostaną iluzją. To nie tylko problem ekonomiczny, ale przede wszystkim społeczny i moralny. Pytanie, które musimy sobie zadać, brzmi: czy chcemy, aby godne życie stało się przywilejem, czy podstawowym prawem każdego człowieka?
| Warmińsko-Mazurskie | rynek pracy | wykluczenie transportowe | minimalna krajowa | socjologia | dziennikarstwo |
Oprac. 21/09/2025 dla "Słuchy Górowa",
redaktor Gniadek
Fot. ilust. freshoffice.eu - Szara strefa - jak w Polsce zatrudniani są pracownicy?



Komentarze
Pokaż komentarze (9)