Życie, które zebrało to, co zasiało
„Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę”. Czy jednak burza zawsze oznacza karę, czy może jest też szansą na przemianę?
Osiemnaście milionów dolarów! Tyle w 2024 roku wyniósł majątek Andrew Wommacka, kaznodziei, którego kanał na YouTube śledzi ponad 400 tys. osób. W czasie, gdy wielu stawia na szybkie, łatwe przekazy, on proponuje coś, co wydaje się anachronizmem: gruntowną, werset po wersecie, analizę Biblii. W najnowszym odcinku, ku mojemu zaskoczeniu, wziął na warsztat historię Jakuba. To nie jest lekcja dla grzecznych dzieci. To opowieść o moralnych dylematach, oszustwach i dramatycznych konsekwencjach.
Całość pełnej treści do przeczytania na blogu tutaj:Złamana obietnica, podwójne małżeństwo i krwawa zemsta: Jak Bóg zmienił oszusta w ojca narodu |
Historia Jakuba to podręcznik moralnych dylematów. Oszustwa, rywalizacja, zdrady i morderstwa. Wszystko to dzieje się w rodzinie, którą Bóg miał pobłogosławić. Czy to znaczy, że Bóg akceptuje grzech? Nie, to raczej pokazuje, że Bóg działa pomimo ludzkich błędów. Uważam, że życie Jakuba, pełne krętych ścieżek i wątpliwych decyzji, uczy nas pokory oraz prawdy, że życie, które zbiera to, co zasiało, nie zawsze kończy się karą, ale jest też szansą na to, aby stać się lepszą wersją siebie. Pamiętaj, nawet w największym chaosie Bóg ma plan. A Twoje decyzje, z perspektywy wieczności, mogą być znacznie więcej warte niż myślisz, nawet jeśli w danej chwili, ich koszt wydaje się niewspółmiernie wysoki.
Oprac. redaktor Gniadek
|
Przeczytaj również: |


Komentarze
Pokaż komentarze (1)