„Niebezpieczne jest przymuszanie serc, bo w sprawach sumienia przymus jest złem, także ze strony prawdy”
Kiedy pastor Douglas Wilson z Idaho staje naprzeciwko swoich adwersarzy, dyskusja o chrześcijańskim nacjonalizmie przestaje być jedynie akademicką wymianą zdań. To, co dla jednych jest nadzieją na moralny ład, dla innych staje się widmem utraconych wolności. W debacie opublikowanej na kanale „Clash Of Minds” w dniu 28 sierpnia 2025 roku, po raz kolejny zderzyły się dwie fundamentalne wizje przyszłości: państwa opartego na chrześcijańskim konsensusie i społeczeństwa, w którym wolność sumienia pozostaje nienaruszalna.
Całość treści do przeczytania na blogu tutaj:Moralna rewolucja czy pułapka? Chrześcijański nacjonalizm na celownikuCo zyskujesz czytając ten tekst?
|
Współczesna debata o chrześcijańskim nacjonalizmie to próba odpowiedzi na pytanie, jak daleko państwo powinno iść w obronie moralności. Czy da się pogodzić dążenie do „moralnego społeczeństwa” z poszanowaniem dla różnorodności wyznań i wolności sumienia? Historia uczy, że gdy religia i władza łączą się w jedno, rodzi się pokusa siłowego nawracania, która często kończy się cierpieniem. Być może jedyną drogą jest budowanie moralnego ładu od wewnątrz, w sercach obywateli, a nie na drodze legislacyjnego przymusu, który zawsze niesie ryzyko utraty wolności.
***
| #chrześcijaństwo | polityka | #wolnośćreligijna | #prawo | #moralność | #DouglasWilson |
|
Przeczytaj również:
|
|
Współtwórz ze mną! Jeśli chcesz, aby podobne, dogłębne analizy pojawiały się częściej, wesprzyj moją pracę. Za jedyne 5 zł pokryjesz koszt 10 minut mojego researchu. Dziękujemy za każdą kawę na BuyCofee / Suppi ! |
Fot. ilust. nacjonalista.pl - Roman Dmowski o dzisiejszych patridiotach i ukroszajbusach ...





Komentarze
Pokaż komentarze (1)