msn.com
msn.com
Gandalf Iławecki Gandalf Iławecki
27
BLOG

Bitwa o polski asfalt: Czy samorządy wypowiedzą wojnę gigantom logistyki?

Gandalf Iławecki Gandalf Iławecki Polityka Obserwuj notkę 2
Jeden przejazd ciężkiego tira niszczy drogę tak dotkliwie, jak tysiące aut osobowych. Czy Twoja gmina odważy się zamknąć przed nimi bramy? Przedstawiam kulisy rewolucyjnego projektu ustawy, który po 30 latach może ziścić sen o „tirach na torach” i odmienić życie milionów Polaków w tzw. Polsce B.

Nie ten jest mądry, kto buduje coraz szersze drogi, lecz ten, kto rozumie, że każda droga ma swój kres, a wspólne dobro wymaga wspólnych ograniczeń.


Ciężar odpowiedzialności, czyli polski węzeł transportowy

 Gdy w 1996 roku pierwsi aktywiści z transparentami Autostrady – drogie drogi do nikąd stawali pod krakowskim Urzędem Wojewódzkim, traktowano ich jak ekscentrycznych marzycieli. Dziś, po trzech dekadach, ich postulaty trafiają na biurka najważniejszych urzędników w państwie nie jako mrzonka, ale jako paląca konieczność. W debacie „Instytutu Spraw Obywatelskich” Wiktoria Grelewicz i Andrzej Strzałkowski rzucają wyzwanie status quo: czy jesteśmy gotowi na systemową przesiadkę z asfaltu na szyny?

Tory zamiast korków – czy nowa ustawa uratuje polskie drogi i nasze zdrowie?

Co zyskujesz po zapoznaniu się z treścią?

Zrozumiesz ukryte koszty transportu drogowego, dowiesz się o nowych narzędziach prawnych, które mogą odmienić Twoją okolicę, oraz zyskasz argumenty w dyskusji o tym, jak sprawiedliwie dzielić przestrzeń publiczną między biznes a mieszkańców.

[ Polecam się i proszę o wpłaty wedle uznania na Suppi żeby przeżyć, dziękuję za Twoją wdzięczność. ]

Perspektywa socjologiczna: Wykluczenie i asfaltowy dyktat

 Z perspektywy socjologii transportu, Polska przez ostatnie dekady padła ofiarą subkultury samochodowej. Rozwój wielkich arterii odbył się kosztem lokalnych połączeń, tworząc zjawisko wykluczenia transportowego. Mieszkańcy mniejszych miejscowości, często pogardliwie nazywanych Polską B, zostali uwięzieni w konieczności posiadania auta, podczas gdy pod ich oknami przetaczają się kolumny TIR-ów. Jeden taki pojazd oddziałuje na nawierzchnię z siłą niszczącą porównywalną do 160 tysięcy (a według niektórych szacunków nawet 3,2 mln) samochodów osobowych. To klasyczny przykład prywatyzacji zysków (przez firmy logistyczne) i uspołecznienia kosztów (remonty dróg z podatków mieszkańców).

Aksjomaty moralne i biblijne: Troska o wspólny dom

 Z perspektywy etycznej, a nawet biblijnej, kwestia transportu dotyka paradygmatu „zarządzania stworzeniem” i odpowiedzialności za bliźniego. Czy prawo do szybkiego zysku korporacji stoi wyżej niż prawo dziecka do bezpiecznej drogi do szkoły i czystego powietrza? Chrześcijańska nauka społeczna wskazuje na prymat osoby nad kapitałem. W tym kontekście, proponowana ustawa dająca gminom realną władzę – możliwość wprowadzenia zakazu wjazdu pojazdów powyżej 30 ton – to akt przywrócenia sprawiedliwości lokalnym wspólnotom. To „dawidowa” proca w rękach wójta przeciwko „goliatowi” lobby drogowego.

Wizja socjaldemokratyczna: Państwo jako regulator

 Z punktu widzenia myśli socjaldemokratycznej, projekt ustawy o odbudowie kolei to próba odzyskania przez państwo kontroli nad strategicznym sektorem. Mechanizm „opłaty zastępczej” dla firm, które nie wybiorą kolei, oraz wymóg lokalizacji magazynów przy bocznicach, to narzędzia, które mają wymusić zmianę nawyków. To nie jest walka z kierowcami, lecz walka o miejsca pracy na kolei i odciążenie infrastruktury, która pęka w szwach.

Wnioski o przyszłości: Pomiędzy oporem a szansą

 Analizując prawdopodobieństwo sukcesu tych zmian, musimy uwzględnić ogromny opór lobby logistycznego. Jednak masa krytyczna została osiągnięta. Społeczeństwo, zmęczone hałasem i degradacją środowiska, coraz częściej dostrzega, że model oparty wyłącznie na transporcie kołowym jest niewydolny. Cel: 50% udziału kolei w przewozie towarów do 2035 roku jest ambitny, wręcz rewolucyjny (obecnie to ok. 10%), ale to jedyna droga do uniknięcia totalnego paraliżu komunikacyjnego i klimatycznego.

Źródło: Czy masz świadomość? (Nr 303) – TIR-y na tory, kolej na kolei, autobusy na… | Instytut Spraw Obywatelskich



Decyzja o „tirach na torach” to nie tylko kwestia techniczna czy logistyczna. To sprawdzian naszej dojrzałości obywatelskiej. Czy potrafimy zrezygnować z wygody „dostawy na jutro” za cenę uratowania lokalnej drogi i zdrowia sąsiadów? Odpowiedzialność nie spoczywa już tylko na ministrach, ale dzięki nowym przepisom, może spocząć w rękach radnych Twojej gminy. Pytanie brzmi: czy z niej skorzystają?


| Tiry Na Tory | Kolej | Transport Publiczny | Ekologia | Samorząd | Polska B |

Oprac. 24/2/2026,
redaktor Gniadek

Przeczytaj również:

Fot. ilust. msn.com - Niemcy wkraczają do konkurencji o polskie tory. "Kolej zamiast ...

<!> Nota: Materiał opracowano ze starannością przy użyciu językowego narzędzia generatywnego modelu w celach rozrywkowych w oparciu o dostarczone dane, choć może zawierać niezamierzone błędy np. językowe, graficzne. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj2 Obserwuj notkę

Łączę lokalne zakorzenienie w Górowie Iławeckim (pruskie pogranicze, 12 km na północ od Warmii) z uniwersalnym przesłaniem związanym z ikoniczną postacią Gandalfa, ma to podkreślać zarówno symboliczny jak etyczny charakter działalności. To forma budowania mojej tożsamości, która działa aktywnie na rzecz swojej małej ojczyzny, a jednocześnie aspiruję do roli moralnego świadka obserwowanej rzeczywistości...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka