ABW ma zająć się Cenckiewiczem. Szef BBN był na RBN

Redakcja Redakcja Prawo Obserwuj temat Obserwuj notkę 0
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz nie posiada dostępu do informacji niejawnych i nie powinien brać udziału w posiedzeniach objętych klauzulą tajności – poinformował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński. Sprawa dotyczy udziału szefa BBN w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, które miało charakter niejawny. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zapowiada podjęcie czynności wyjaśniających. Cenckiewicz w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego uzyskał z powrotem dostęp do niejawnych informacji, ale nie przekonuje to rządzących.

Co zrobi ABW z Cenckiewiczem?

Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych, odniósł się do sprawy w czwartek we wpisie opublikowanym na platformie X. Jak wyjaśnił, Sławomir Cenckiewicz – szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego – nie ma dostępu do informacji niejawnych ze względu na trwające postępowanie sądowoadministracyjne. W pierwszej instancji profesor wygrał z KPRM i szefem SKW Jarosławem Stróżykiem. Rządzący zarzucali mu podanie nieprawdy w ankiecie bezpieczeństwa na temat zażywanych leków. WSA nie zgodził się z argumentami rządzących oraz uchylił administracyjną decyzję premiera Donalda Tuska i Stróżyka. Sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego. 

- W związku z tym nie może być dopuszczony w jakimkolwiek trybie (nawet jednorazowej zgody) na posiedzenie, któremu nadano klauzulę niejawności. Lekceważenie prawa oraz próby manipulacji absolutnie nie zmienią stanu faktycznego czyli braku ważnego poświadczenia. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego podejmie w tej sprawie stosowne czynności - napisał Jacek Dobrzyński, rzecznik koordynatora ds. służb specjalnych. To efekt tego, że szef BBN poprowadził niejawną część Rady Bezpieczeństwa Narodowego.   


Kancelaria Prezydenta: Prawo stoi po stronie Cenckiewicza

Na tezę Dobrzyńskiego zareagował rzecznik prezydenta, Rafał Leśkiewicz. - Jeżeli chodzi o ten wpis pana Jacka Dobrzyńskiego, to warto panu rzecznikowi przypomnieć, jaki jest stan prawny. Otóż art. 152 prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi wyraźnie wskazuje, że w trakcie postępowania sądowego w trybie postępowania administracyjnego, jeżeli zaskarżona przez stronę - więc przez pana profesora Cenckiewicza - decyzja dotycząca odebrania mu poświadczenia bezpieczeństwa, została uwzględniona przez sąd, to mimo tego, że ten wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego nie jest prawomocny, to zaskarżenie jest w mocy. Tym samym uchylono decyzję najpierw służby kontrwywiadu wojskowego, a później decyzję kancelarii premiera. Pan profesor Cenckiewicz ma ważne poświadczenie bezpieczeństwa - powiedział w RMF FM.  

Fot. Sławomir Cenckiewicz, szef BBN, historyk/PAP

Red. 


Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka