Pupilla Libertatis
Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
144 obserwujących
1737 notek
2204k odsłony
  725   13

Polityczne przeziębienie

       Na świecie występuje sezonowość przeziębień związanych z zarażeniami wirusowymi. Od 2 lat mamy nowego koronawirusa Sars-Cov-2, który też wywołuje przeziębienie, ale ze specyficznymi objawami i wtedy to przeziębienie nazywa się potocznie Covid-19. Oficjalnie jest to nadal przeziębienie - dawniej nie odróżniało się, jakim konkretnie wirusem jest spowodowane, bo objawy i leczenie są bardzo podobne dla zarażeń setkami wirusów. Sezonowość tych wszystkich zarażeń wynika z pór roku, a konkretniej z wynikających z nich zmian wilgotności powietrza. Z powodów politycznych zaczęto jednego z wielu wirusów przeziębieniowych odróżniać - tak, że inne prawie poznikały z mediów.

       Szczepionki na te przeziębienia są też sezonowe, bo wszystkie te wirusy bardzo mutują – stare szczepionki z poprzedniego sezonu przestają działać i w nowym trzeba szczepić nowymi. Te wirusy nie są całkowicie bezpieczne, bo jednak kilka promili ludzi w wyniku infekcji umiera, a kilkanaście ciężej choruje. Niemniej 90% populacji ludzkiej jest naturalnie odporna na nowego koronawirusa i po zarażeniu nie choruje, a reszta choruje lekko - ciężkie przebiegi i zgodny liczy się w promilach. Wszystkie te przeziębienia są tym groźniejsze, im zarażona osoba jest starsza i ma bardziej posunięte choroby osłabiające odporność.

       Czasem, co kilkadziesiąt lat, któryś z wirusów wywołujących przeziębienie tak zmutuje, że wywoła wyjątkowo wysoką falę zachorowań i zgonów w sezonie. Tak było w 1918, 1928, 1957, 1968, 1977, 1988, 1993, 2009 – wszystkie te fale wywołały większą śmiertelność niż ta w latach 2020-2021, ale nie wywołały paniki i konieczności zamykania gospodarki.

       Nie będzie żadnej 4 fali Covid-19. Epidemia już wygasła z powodu uzyskania odporności stadnej. Ale takie epidemie będą wracać dokładnie tak samo, jak epidemie grypy - bo koronawirusy podobnie mutują i podobnie zarażają. Będą wracać sezonowo, a maseczki, dystans społeczny i lockdown nie mają żadnego znaczenia, nie ograniczą nowych fal epidemii. Za epidemie przeziębień odpowiedzialne są głównie rinowirusy (do 80%), a wirusy grypy czy koronawirusy to tylko 10%-15% przypadków. Nowy koronawirus nic nie zmienił w tym wszystkim. Z wirusami i przeziębieniami po prostu musimy nadal żyć, tak jak żyliśmy od zawsze.

       Wszystko to, co napisałem, potwierdzają rzetelne badania naukowe:

       Widać wyraźnie, że medialna panika związana z nowym rodzajem wirusa wywołującym przeziębienie ma podłoże polityczne, a nie biologiczne. Władze powinny z tym może trochę groźniejszym przeziębieniem robić to, co wcześniej robiły z każdym innym przeziębieniem, czasem jeszcze groźniejszym – czyli nic. To problemy dla lekarzy, a nie władz politycznych. A to, że pozwalamy władzy nas zniewalać, straszyć, grabić i otumaniać, to już nasza wina, a nie wirusów - wina naszej głupoty, naiwności, łatwowierności, niechęci do poznania, uległości i niewolniczej mentalności. Zamiast słuchać telewizji, studiujcie badania naukowe!

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:

Pierwotne źródła olimpiady <- poprzednia notka

następna notka -> Altruizm szczepień

Tagi: gps65, pandemia, polityka, medycyna, wirusy, przeziębienie

Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale