Ukraina komentuje upadek rakiety w Polsce. Kijów nie ma wątpliwości

Redakcja Redakcja Bezpieczeństwo Narodowe Obserwuj temat Obserwuj notkę 28
To rosyjska rakieta balistyczna Ch-101 uderzyła na Lubelszczyznę - oświadczył szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha. Według ukraińskiego ministra pocisk wleciał nad terytorium Polski podczas zmasowanego ataku Rosji na Ukrainę. Incydent badają od kilku godzin polskie służby.

Kijów: rosyjska rakieta Ch-101 przekroczyła granicę Polski

Do incydentu doszło w nocy ze środy na czwartek podczas jednego z największych rosyjskich ataków rakietowych na Ukrainę w ostatnich tygodniach.

Szef ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Andrij Sybiha napisał w serwisie X, że nad Polskę wleciała rosyjska rakieta manewrująca Ch-101, która naruszyła przestrzeń powietrzną NATO.

– Przez noc rosyjska rakieta manewrująca Ch-101 przekroczyła granicę Polski w ramach masowego uderzenia Rosji na Ukrainę, naruszając przestrzeń powietrzną NATO – przekazał minister.

Ukraiński dyplomata ocenił, że incydent pokazuje, iż konieczne jest jak najszybsze wzmocnienie obrony przeciwlotniczej Ukrainy. – Terroryzm Putina wyraźnie pokazuje, że potrzeba wzmocnienia obrony balistycznej Ukrainy i całej Europy jest pilna – podkreślił.

 


Tragiczna noc na Ukrainie. Rosja wystrzeliła dziesiątki rakiet

Sybiha przypomniał, że rosyjska armia skierowała przeciwko Ukrainie 74 pociski oraz setki dronów. Jak przekazał minister, w obwodzie dniepropetrowskim rakieta uderzyła w dom jednorodzinny. Zginęli rodzice i troje dzieci, a spod gruzów uratowano dwoje kolejnych.

Z kolei we Lwowie pocisk miał trafić w budynki mieszkalne. Rannych zostały dziesiątki osób, w tym dzieci. Uszkodzone zostały również dwa przedszkola i szkoła.

Ofiary cywilne odnotowano także w Kijowie, Charkowie, Połtawie, Mikołajowie, Sumach, Winnicy i Czerkasach. Według ukraińskich władz w całym kraju zginęło co najmniej osiem osób, a dziesiątki zostały ranne. Szef ukraińskiej dyplomacji wezwał państwa zachodnie do szybkiej realizacji wszystkich zobowiązań dotyczących dostaw systemów obrony powietrznej i pocisków przechwytujących. 


Polska bada upadek rakiety

Polskie służby na razie nie potwierdziły oficjalnie, że obiektem była rosyjska rakieta Ch-101. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało m.in., że o godz. 3.40 wykryto niezidentyfikowany obiekt, który poruszał się w kierunku zachodnim. Do jego przechwycenia skierowano dyżurny myśliwiec F-16. Sześć minut później obiekt zniknął z radarów. W rejon ostatniej lokalizacji wysłano śmigłowiec Mi-24, którego załoga wskazała prawdopodobne miejsce upadku w pobliżu Tarnawy-Kolonii w województwie lubelskim. Na miejscu służby zabezpieczają teren, gdzie znajduje się krater i metalowe szczątki. Trwa ich analiza.

Do incydentu odniósł się również premier Donald Tusk. – W trakcie rosyjskiego zmasowanego ataku rakietowego na zachodnią Ukrainę doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej – napisał szef rządu w serwisie X. Premier zaznaczył, że zwołał zespół koordynacyjny z udziałem ministra obrony oraz odpowiednich służb, które od kilku godzin prowadzą działania na miejscu zdarzenia.  

Fot. Nagranie z kamery prywatnej na Lubelszczyźnie/screen bilgoraj.com.pl

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj28 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (28)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo