Pupilla Libertatis
Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
119 obserwujących
1415 notek
1765k odsłon
469 odsłon

Czy władza to siła fizyczna?

Wykop Skomentuj6

Czy władza to instynkt? <- poprzednia część

Siła, którą jedni ludzie zniewalają innych, to nie jest żadna siła fizyczna, czy jakaś naturalna siła biologicznego instynktu, czy siła jakieś ludzkiej, czy zwierzęcej charyzmy związanej z wyglądem, zapachem czy sposobem poruszania się. Tą siłą jest ideologia [1]. Czyli słowa. Siła fizyczna jest niczym w starciu z ideologią. Społeczność ludzka organizuje się dzięki ideologii, zniewolenie możliwe jest tylko dzięki ideologii - i tylko dzięki ideologii można to zniewolenie pokonać.
Ci, którzy mnie teraz zniewalają, którzy mnie hodują jak bydło [2] mogą to robić, bo mają siłę. To oczywiste. Ale to nie jest siła fizyczna, czy jakaś biologiczna, instynktowna, behawioralna, jakiś tropizm - to jest siła ideologiczna, kulturowa, cywilizacyjna!
Oczywiście na samym końcu władzy stoi siła fizyczna, ostatecznym argumentem jest zawsze walka na śmierć i życie, jest starcie fizyczne, bezpośrednie. Ale władza może sobie do tej walki wynająć, albo omamić, dowolnych osiłków, którzy będą straszyć swoją siłą czy swoją bronią, albo jej ostatecznie w rzadkich przypadkach użyją. Ale musi być ich więcej albo muszą mieć lepszą broń - a słuchać będą i tak wątłego kurdupla z dużym mózgiem, który gada.
Nie mogę obalić władzy samą siłą fizyczną, bo bez ideologii nie zbiorę, nie wynajmę, nie omamię, nie zindoktrynuję, nie przekonam odpowiedniej ilości najmitów z odpowiednio skuteczną bronią, którzy by obalili tę dotychczasową władzę. W walce o władzę muszę mieć kontr-ideologię, którą się posłużę do obalenia obecnej siły politycznej, która nas zniewala. Ta kontr-ideologia jest potrzebna by odpowiednio zmotywować tych wojowników, których zbiorę, by im wskazać sens i cel walki.
Władza oparta tylko o siłę fizyczną może dotyczyć tylko stad zwierzęcych. Liczebność takich stad, w których władza oparta jest o taką siłę, nie może przekroczyć pięćdziesięciu osobników dla naczelnych (dla innych gatunków jest to zawsze mniej), a w stadach ludzkich maksimum to sto pięćdziesiąt [3] osobników. Jeśli chcemy utrzymać władzę w większym stadzie, to musimy oprzeć się o ideologię, inaczej się nie da.
Obecnie rządząca ideologia polega na tym, że jedni chcą innych zmusić do tego by żyli po ichniemu. Każdy chce innego traktować jak bydło, chce go zniewolić, wyhodować, wykorzystać i czerpać z niego zyski. Ale sam nie ma do tego wystarczającej siły i chce do tego wykorzystać państwo. No to głosuje na niewolniczy, socjalistyczny system, który hoduje ludzi jak bydło. W rezultacie sam jest hodowany, wykorzystywany, zniewalany i inni czerpią z niego zysk.
W ramach tej lewackiej ideologii, która nas opanowała, można walczyć o władzę i ją zdobyć - ale uzyska się lewacką władzę! Czyli władzę bez sensu, władzę nad bydłem, władzę, która do niczego sensownego nie prowadzi, nie ma żadnego wyższego, pożytecznego celu. I bydło, i pastuszek, który bydła pilnuje, i główny szef kołchozu, są takimi samymi zniewolonymi prymitywnymi zwierzętami, sami się nawzajem ograniczają i udupiają. Stalin i Hitler byli niewolnikami lewackiego systemu, który stworzyli!
I również w warunkach polskiej socjaldemokracji [4], tak jak w sowieckiej i nazistowskiej, w polskiej hodowli bydła, nawet władca nie stanie się prawdziwie wolny, nawet nadzorca niewolników jest w tym systemie zniewolony, ograniczony i niezdolny do wyższych uczuć. Dostając się do elity hodującej bydło dostanę co najwyżej tylko trochę lepszy samochód, trochę lepszy dom, będzie mnie leczył tylko trochę lepszy lekarz, pojadę na kilka zagranicznych wycieczek więcej niż bydło, którym zarządzam. Ale nadal muszę jeździć syfiastymi drogami, jachtu mieć nie będę, mój helikopter będzie zdezelowany i wciąż będę żyć wśród smutnych i sfrustrowanych ludzi, wciąż będę wysłuchiwać narzekań tego bydła, którym rządzę, będę podlizywać się mu w propagandzie, będę ciągle myśleć jak nim manipulować i go oszukiwać. To wolności nie daje, to dobrobytu nie buduje, to na Marsa polecieć nie pozwala! A przede wszystkim nie jest realizacją żadnych wyższych wartości!
Po co mi władza nad bydłem? Bydło mogę wydoić, wykorzystać, a potem zjeść, ale nic więcej sensownego z nim nie zrobię! A ludzki władca, w ludzkiej cywilizacji, rządzący ludźmi, kierujący się miłością, moralnością, wartościami wyższymi, gwarantujący swoim poddanym wolność, podbije świat i kosmos - nie zabije, nie zje, nie zgwałci, nie zniewoli tego świata i kosmosu, ale go podbije, zasiedli, rozpowszechni wyższą ideologię, wyższe wartości - nauczy, da przykład, wymieni się, pohandluje, pogada, będzie współpracował, nauczy się, pozna, wybada, zrozumie. Dawna cywilizacja wolności oparta o tolerancję, pluralizm i swobodę jest tysiąckroć bardziej wartościowa niż obecnie okupująca nas cywilizacja totalnego państwa socjaldemokratycznego.
Grzegorz GPS Świderski

  następna część -> Czy władza zapewnia szczęście?


Wolność obyczajowa <- poprzednia notka
następna notka -> Agresywna małpa-zabójca

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale