Zwracam się do Pana nie wiedząc kim Pan jest. Podejrzewam, że będzie Panów jeszcze wielu, bo było Panów wielu. Będziecie i w opozycji i w rządzie. Każdy z Was miał, ma, i będzie miał jakąś spójną, sensowną, jednolitą wizję systemu politycznego. Zwracam się i do Pana i do kontynuatorów Pana koncepcji za sto lat.
Zwracam się do Pana nie jako do przedstawiciela jakiejś konkretnej wizji, ale do przedstawiciela koncepcji, że Pana wizja powinna być obowiązkowa, totalna i wszechogarniająca w państwie, w którym jest Pan politykiem. Nawet jeśli jest Pan w opozycji, to jest Pan w większości, bo większość polityków tego chce.
Ma Pan swoją wizję najlepszego systemu politycznego. To zrozumiałe - prawie każdy, kto problemy polityczne rozważa, taką wizję ma. Uważa Pan, że Pana system jest słuszny, sprawiedliwy, mądry i korzystny. Dlatego powinien być zastosowany w Polsce, a nawet w całej Europie, a jeszcze lepiej na całym świecie.
Ale jeśli uważa Pan, że Pana propozycja modelu politycznego jest lepsza niż obecny system, który nas zdominował, to dlaczego domaga się Pan monopolu na Pana model? Czy boi się Pan, że w warunkach konkurencji Pana model przegrałby z obecnym systemem? Jeśli Pana model jest lepszy to by przecież wygrał! To w czym problem?
Łatwiej będzie przecież znieść monopol obecnego systemu, bo do realizacji tego celu może Pan zdobyć wielu sojuszników będących projektantami innych modeli. A aby wprowadzić monopol na swój model musi Pan przekonać do niego większość. A przekonywać Pan musi na sucho, teoretycznie, bez praktycznych przykładów - co może być bardzo trudne.
Przekonanie wielu wyborców lub innych polityków do Pana modelu i na tej podstawie zdobycie władzy i możność zrealizowania monopolu na ten model w ramach całego państwa, to bardzo trudne i karkołomne zadanie. To utopia. W praktyce wyjdzie i tak jakiś kompromis.
Założenie prywatnej organizacji, która zrealizuje Pana model, Pana koncepcje na ogólną szczęśliwość, będzie tysiąckroć łatwiejszym zadaniem do realizacji. Może wystarczy na początek szczęśliwość tych, którzy dobrowolnie zaakceptują Pana projekt?
Ale najpierw musimy razem znieść monopol na obecny model! W tym możemy się zjednoczyć i zdobyć większość, nieprawdaż?
Uważa Pan, że łatwiej będzie Panu zastąpić obecny monopol monopolem przez Pana proponowanym? Czy też łatwiej będzie doprowadzić do zniesienia obecnego monopolu i próba realizacji Pana koncepcji od założenia małej, prywatnej firmy, gminy czy organizacji a potem pokonanie innych w warunkach konkurencji?
Jeśli Pana koncept jest spójny, sensowny, mądry, właściwy i całościowy, to lepiej będzie go można zrealizować w ten drugi sposób - poprzez założenie prywatnej organizacji, która w całości, bez kompromisów to zrealizuje.
No to co? Monopol czy prywata? Czy znów jakiś kompromis, który nikogo nie zadowoli? Stwórzmy wszyscy razem infrastrukturę polityczną pozwalającą realizować wszystkie nasze koncepcje, co? To nie powinna być demokracja pozwalającą wybrać jedną z nich, ale wolny rynek pozwalający działać i konkurować im wszystkim naraz!
Grzegorz GPS Świderski
Spokrewnienie materii <- poprzednia notka
następna notka -> Pomoc sportowcom


Komentarze
Pokaż komentarze (8)