Pupilla Libertatis
Jestem sarmatolibertarianinem. Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
150 obserwujących
1856 notek
2372k odsłony
  1889   0

Podsłuchiwanie prawem, nie przestępstwem!

Urzędnicy państwowi w dzisiejszej Polsce mogą obywateli legalnie podsłuchiwać. Jedni urzędnicy od innych mogą uzyskać na to pozwolenie. Obywatele urzędników podsłuchiwać nie mogą - nigdy w dzisiejszym stanie prawnym takiego pozwolenia prywatny człowiek nie dostanie. Ale z różnych afer podsłuchowych wynika, że podsłuchiwanie urzędników i polityków jest wielokroć ważniejsze i bardziej potrzebne w praworządnym państwie. Dzięki temu możemy poznać prawdziwe zdanie polityków, ich realne poglądy, intencje, zamiary, plany czy język, jakim rozmawiają. A to jest bardzo ważne by poznać prawdę! Dzięki temu moglibyśmy świadomie polityków wybierać i im zaufać. Nie na podstawie ich deklaracji, marketingu, propagandy, gestów, plakatów czy wyglądu - ale na podstawie tego, czego naprawdę chcą. A to są nasi słudzy! Słudzy, którym oddajemy dużą część naszej wolności i własności w zamian za bezpieczeństwo.

Permanentna inwigilacja! <- poprzednia część

Jest bardzo wiele osób w Polsce i na świecie, którzy uważają, że każdy wolny obywatel powinien mieć prawo do posiadania broni w celu samoobrony. Bardzo silnym argumentem za takim prawem jest to, że uzbrojonych obywateli wielokroć trudniej jest spacyfikować przez państwo – czy to własne czy cudze. Ludzie uzbrojeni będą się skuteczniej bronić przed wynaturzeniami i nadużyciami władzy.
Minister to powinien być sługa. Władzy zlecamy za opłatą konkretne zadania, tak jak służącemu. My, obywatele, jesteśmy zleceniodawcami, a oni, politycy, są wykonawcami. Zleceniodawca powinien być silniejszy od wykonawcy, bo gdy jest słabszy, to wykonawca zleceniodawcę wykiwa, oszuka, okradnie i wykorzysta. A silniejsi możemy być przede wszystkim dzięki temu, że jesteśmy lepiej zorganizowani i mamy więcej możliwości obrony. Władza, która dysponuje w pełni wojskiem, policją i służbami specjalnymi może przestać być sługą, a stać się nadzorcą niewolników. A jak może, to się taką staje. I od setek lat taką jest.
Urządzenia do podsłuchiwania, podglądania, inwigilacji i przetwarzania informacji to też silna broń. Dziś, w dobie Internetu, być może jest nawet skuteczniejsza niż broń palna. Informacja zawsze była ważna, ale dziś jest najważniejsza. Tymczasem nasi słudzy mają prawo nas podsłuchiwać, zbierać o nas potajemnie informacje, przetwarzać je i analizować, zmuszać nas przemocą, podstępem i przekupstwem do informowania ich, a my takiego prawa nie mamy. Gdy my ich inwigilujemy, to możemy to robić tylko nielegalnie. To jest postawienie sprawy na głowie, to jest odwrócenie normalnego porządku rzeczy.
Dziś podsłuchiwanie urządzeniami elektronicznymi jest karalne – to jest przestępstwo. Chyba, że robią to urzędnicy ze służb specjalnych, którym urzędnicy sądowi udzielą na to pozwolenia. To skutkuje tym, że podsłuchiwanie jest bardzo łatwe a zarazem trudne do wykrycia. Każdy ma w swoim telefonie komórkowym aparat fotograficzny i możliwość nagrywania dźwięku i może łatwo innych podsłuchiwać, nagrywać i fotografować. Pluskwy podsłuchowe są bardzo tanie, łatwo dostępne i proste do podłożenia. Ale użyć tego nie możemy, szczególnie przeciw władzy, bo gdy taki podsłuch opublikujemy, to nas złapią, osądzą i wsadzą do więzienia. I grożą tym ze swoich mównic!
Gdyby podsłuchiwanie było legalne dla obywateli, to mielibyśmy też w telefonach wykrywacze komórek, podsłuchów i inne detektory, oraz różne zakłócacze i byłoby nam łatwiej się ustrzec przed podsłuchiwaniem i niechcianym nagrywaniem. Władza by nas łatwo nie nagrała. Ale jednocześnie władza by się podsłuchów bała, bo każdy by ją mógł bezkarnie podsłuchiwać, więc byłaby bardziej szczera i unikałaby tajnych konszachtów i podstępnej gry przeciw nam.
Uważam więc, że tak jak powinno się znieść zakaz posiadania broni, znieść obowiązek uzyskiwania pozwolenia na broń, tak samo powinno się znieść zakaz podsłuchiwania i obowiązek uzyskiwania na to pozwolenia. Urzędnikom nic do tego jakich środków technicznych obywatele używają do samoobrony. Urzędnicy to nasi słudzy i powinni się nas bać, a nie my ich.
Uważam, że walka na informacje, walka na podsłuchy, na przetwarzanie danych, na analizowanie ich, przetwarzanie i publikowanie jest i będzie bardzo pożyteczna, kulturotwórcza i niezbędna. Wszelkie zakazy i ograniczenia w tych kwestiach wstrzymują nieunikniony postęp cywilizacyjny. Postęp, który jest moralnie dobry.
Człowiek to przede wszystkim zwierzę informatyczne. Zwierzę, które wyewoluowało i istnieje tylko dlatego, że ma potężny narząd do zbierania, przetwarzania i emitowania informacji - czyli mózg i okoliczne detektory i emitery. Wszelkie urządzenia, które ten mózg wspomagają, które wzmacniają detektory informacji, które zwiększają moc obliczeniową potrzebną do przetwarzania informacji, które poszerzają pole emisji tej informacji i ułatwiają sposób jej rozpowszechniania są przedłużeniem istoty naszego człowieczeństwa. Wolność w tych kwestiach powinna być nieograniczona! Wolność słowa to wartość absolutna! Wolność podsłuchiwania to ważny element tej wolności!
Milionkroć ważniejszą potrzebą człowieka jest to, by to co mówi, to są sądzi, to co wymyślił, to co uważa, to co widział, słyszał, rozpoznał, dowiedział się od innych dowolnym sposobem czy przeanalizował, przekazać jak największej liczbie innych ludzi, niż to by to wszystko ukryć. Stąd rozwój Internetu. A w nielicznych sytuacjach, gdy coś chcemy przekazać tylko niektórym, ściśle określonym ludziom, mamy do dyspozycji szyfrowanie i tysiące różnorodnych metod kryptograficznych. Technologiczne i matematyczne metody całkowicie w tych kwestiach wystarczają i nie potrzebujemy do tego żadnych dodatkowych instrumentów prawnych czy ograniczeń ustanawianych przez państwo.
Premier Tusk, który powiedział, że najważniejsze jest to by wykryć i ukarać tych, którzy podsłuchują, a analiza tego co podsłuchali jest mniej ważna, wykazał się moim zdaniem postawą antycywilizacyjną, zacofaną, antyludzką. To postawa zamordysty. Ale w istocie tyrana głupiego, krótkowzrocznego, nierozumiejącego współczesności. Informacja jest nieśmiertelna i on swoimi gierkami jej nie pokona. Podsłuchów będzie coraz więcej! Rozwiązaniem nie jest ukrywaniem swojej nieuczciwości - rozwiązaniem jest bycie uczciwym. Uczciwemu człowiekowi żadne podsłuchy nie są groźne! Tusk nie jest uczciwy.
 
Grzegorz GPS Świderski

Obowiązek wskazania prostytutki <- poprzednia notka
następna notka -> Afera pendrajwowa

Lubię to! Skomentuj21 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale