Są historie, które zaczynają się niewinnie, a kończą... no właśnie — nikt rozsądny nie kończy ich w tym samym miejscu, w którym zaczynał. Ta piosenka jest jak kieliszek, który miał być ostatni. Jak podróż, która miała trwać chwilę. Jak decyzja podjęta z uśmiechem, która później bardzo dużo kosztuje.
To utwór, który brzmi jak żart z minionej epoki, a jest nadal aktualnym ostrzeżeniem. Lekki, zabawny, absurdalny — a jednak niepokojąco logiczny i życiowy. Nie myśl, że to tylko humorystyczna piosenka o jedzeniu, tam jest coś więcej...
Jedno jest pewne: po wysłuchaniu będziesz już wiedział, dlaczego pewnych rzeczy się nie robi, nawet jeśli bardzo kuszą. A jeśli nie klikniesz i nie doczekasz puenty, to raki wygrają. Nie mów potem, że nikt nie ostrzegał!
__________________
Prawo dżungli czy prawo cywilizacji? <- poprzednia notka
następna notka -> Trójjęzyczny mózg
__________________
Tagi: gps65, raki, fortepian, Rypin.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)