Grzegorz Świderski Grzegorz Świderski
147
BLOG

Kreacja waluty z powietrza, z niczego, ex nihilo

Grzegorz Świderski Grzegorz Świderski Gospodarka Obserwuj notkę 28
Nie­daw­no na­pi­sa­łem not­kę: "Pieniądz z powietrza i handel czasem" - w niej tłu­ma­czę jak dla licealisty, na czym po­le­ga wa­lu­ta fiducjarna i jej kre­acja po­przez kre­dyt. Dziec­ko to zro­zu­mie, ale nie­ste­ty pro­blem je­st w tym, że nie ro­zu­mie­ją ­te­go lu­dzie wy­kształ­ce­ni po­nad mia­rę swo­ich zdol­no­ści in­te­lek­tu­al­ny­ch. Zdo­by­ta wie­dza pa­mię­cio­wa utrud­nia im my­śle­nie. Więc podejmuję się dru­giej pró­by wy­ja­śnień.

  W dys­ku­sja­ch do­ty­czą­cy­ch kre­acji wa­lu­ty fi­du­cjar­nej „z po­wie­trza” prze­ciw­ni­cy te­go sfor­mu­ło­wa­nia bar­dzo czę­sto od­wo­łu­ją się nie do lo­gicz­ne­go wy­wo­du, le­cz do wła­sne­go lub cu­dze­go au­to­ry­te­tu – zwy­kle zwią­za­ne­go z prak­ty­ką księ­go­wą lub ban­ko­wą. Jednak ma­ło kto je­st w sta­nie zro­zu­mieć isto­tę rze­czy.

  Sko­ro jed­nak roz­mo­wa i tak spro­wa­dza­na je­st do au­to­ry­te­tów, war­to przy­wo­łać ten naj­bar­dziej oczy­wi­sty. Oto ofi­cjal­ny do­ku­ment Bank of En­gland (Wor­king Pa­per No. 529): www.bankofengland.co.uk/-/media/boe/files/working-paper/2015/banks-are-not-intermediaries-of-loanable-funds-and-why-this-matters.pdf

  W nim wpro­st je­st na­pi­sa­ne w cy­ta­cie z by­łe­go sze­fa UK FSA:

"Banks do not, as ma­ny te­xt­bo­oks still sug­ge­st, ta­ke de­po­sits of exi­sting mo­ney from sa­vers and lend it out to bor­ro­wers: they cre­ate cre­dit and mo­ney ex ni­hi­lo — exten­ding a lo­an to the bor­ro­wer and si­mul­ta­ne­ously cre­di­ting the bor­ro­wer's mo­ney ac­co­unt."

  I w do­ku­men­cie rów­nież są re­fe­ren­cje do Stan­dard and Po­or's, któ­re mó­wią, że kre­dyt je­st two­rzo­ny "li­te­ral­ly out of thin air (or wi­th the stro­ke of a key­bo­ard)".

  Jednak za­nim za­cznie­my roz­bi­jać to na ta­bel­ki, za­pi­sy księ­go­we i tech­ni­ka­lia ra­chun­ko­wo­ści, spró­buj­my zro­zu­mieć isto­tę zja­wi­ska.

  Go­spo­dar­ka w da­nym kra­ju, ope­ru­ją­ca da­ną wa­lu­tą fi­du­cjar­ną, ma za­wsze ja­kąś łącz­ną si­łę na­byw­czą. Je­że­li nie ist­nie­ją ban­ki ani kre­dyt, ta si­ła na­byw­cza je­st rów­na po pro­stu wo­lu­me­no­wi go­tów­ki w obie­gu – na­zwij­my go X. To zna­czy: wszy­scy lu­dzie i fir­my ra­zem wzię­ci mo­gą ku­pić do­bra i usłu­gi o łącz­nej cenie X. Moż­na za to zbu­do­wać ko­smo­drom, elek­trow­nię al­bo co­kol­wiek in­ne­go – ale war­te nie wię­cej niż X, w ce­na­ch na da­ną chwi­lę.

  Te­raz do­kła­da­my współ­cze­sny sys­tem ban­ko­wy. Je­że­li ban­ki udzie­lą łącz­nie kre­dy­tów na kwo­tę Y, łącz­na si­ła na­byw­cza go­spo­dar­ki wzra­sta do X + Y. Od tej chwi­li moż­na ku­pić wię­cej re­al­ny­ch dó­br niż wcze­śniej. Moż­na zbu­do­wać więk­szy ko­smo­drom. Wa­ru­nek je­st je­den: mu­si to być in­we­sty­cja, któ­ra w przy­szło­ści wy­ge­ne­ru­je zy­ski po­zwa­la­ją­ce ten kre­dyt spła­cić.

  Gdy wszyst­kie kre­dy­ty zo­sta­ną spła­co­ne, łącz­na si­ła na­byw­cza wra­ca do po­zio­mu X. Dług Y zo­sta­je spła­co­ny z do­cho­dów wy­ge­ne­ro­wa­ny­ch przez tę in­we­sty­cję – z dó­br i usług, któ­re wcze­śniej nie ist­nia­ły, a zo­sta­ły wy­two­rzo­ne dzię­ki te­mu, że kre­dyt umoż­li­wił ich po­wsta­nie.

  W tym miej­scu ujaw­nia się isto­ta me­cha­ni­zmu!

  Nie ma zna­cze­nia, jak to na­zwie­my: „z ni­cze­go”, „z po­wie­trza”, „ex ni­hi­lo” czy po pro­stu „kre­dyt ban­ko­wy”. Fak­tem je­st, że w mo­men­cie udzie­le­nia kre­dy­tu łącz­na si­ła na­byw­cza go­spo­dar­ki wzra­sta o Y. Ten wzro­st nie po­cho­dzi z ist­nie­ją­cej wcze­śniej go­tów­ki ani z uprzed­ni­ch oszczęd­no­ści, le­cz z ocze­ki­wa­ny­ch przy­szły­ch stru­mie­ni do­cho­du, któ­re w chwi­li kre­acji kre­dy­tu jesz­cze nie ist­nie­ją.

  To „nic”, to „po­wie­trze”, to „ni­hi­lo” ozna­cza wła­śnie przy­szło­ść: pro­gno­zy, ocze­ki­wa­nia, wia­rę w po­wo­dze­nie in­we­sty­cji. Te zy­ski do­pie­ro ma­ją po­wstać – al­bo nie po­wsta­ną, je­śli in­we­sty­cja się nie uda. Two­rzo­ny je­st no­wy pie­nią­dz, któ­re­go re­al­nym po­kry­ciem są przy­szłe do­bra i usłu­gi – jesz­cze nie­ist­nie­ją­ce, ale ocze­ki­wa­ne. Ich jesz­cze nie ma, więc je­st "nic", "po­wie­trze". W isto­cie to "nic" to próż­nia w ko­smo­sie, a "po­wie­trze" dla­te­go, że ono je­st wszę­dzie na Zie­mi (spraw­dzić, czy mat­ka nie sie­dzi z ty­łu i nie je­st fi­zy­kiem, bo się czep­nie, że próż­nia do­sko­na­ła nie ist­nie­je).

  To nie je­st pro­blem księ­go­wy, le­cz pro­blem cza­su. To je­st rze­czy­wi­sto­ść eko­no­micz­na. Ta­bel­ki, bi­lan­se i za­pi­sy ra­chun­ko­we są wy­łącz­nie na­rzę­dzia­mi opi­su te­go me­cha­ni­zmu – po­zwa­la­ją go uchwy­cić, zro­zu­mieć, za­pla­no­wać i po­li­czyć, tak aby to, co dziś ist­nie­je je­dy­nie ja­ko przy­szłe ocze­ki­wa­nie, rze­czy­wi­ście się zma­te­ria­li­zo­wa­ło, a nie po­zo­sta­ło czy­stą fik­cją.

  Pro­blem za­czy­na się w mo­men­cie, gdy ten me­cha­ni­zm tra­fia w rę­ce po­li­ty­ków. Kre­dyt – czy­li kre­acja si­ły na­byw­czej z przy­szło­ści – wy­ma­ga dys­cy­pli­ny cza­so­wej, od­po­wie­dzial­no­ści i ak­cep­ta­cji ry­zy­ka po­raż­ki. Po­li­ty­ka dzia­ła od­wrot­nie: skra­ca ho­ry­zont, prze­no­si kosz­ty w przy­szło­ść i na­gra­dza fik­cję suk­ce­su tu i te­raz. W efek­cie wa­lu­ta je­st kre­owa­na „z po­wie­trza”, ale to po­wie­trze nie ma­te­ria­li­zu­je się w re­al­ny­ch do­bra­ch, le­cz w dłu­gu pu­blicz­nym. A na­wet gdy ma­te­ria­li­za­cja na­stę­pu­je, by­wa póź­niej nisz­czo­na de­cy­zja­mi po­li­tycz­ny­mi, re­gu­la­cyj­ny­mi lub mi­li­tar­ny­mi.

  Pań­stwo na kre­dyt ge­ne­ru­je ma­szy­ny do nisz­cze­nia, a nie do bu­do­wa­nia, czoł­gi, a nie ko­par­ki, ar­ma­ty, a nie pa­ro­wo­zy, ka­ra­bi­ny, a nie chleb. Ty­mi ma­szy­na­mi po pro­stu li­kwi­du­je ty­ch, któ­rzy by do­ma­ga­li się zwro­tu dłu­gu.

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:

__________________

Musk, UE i wojna o Internet <- poprzednia notka

na­stęp­na not­ka -> Czy szeroko pojęta prawica może w Polsce wypracować wspólny program gospodarczy?

__________________


Tagi: gps65, waluta fiat, system bankowy, polityka, rezerwa cząstkowa, bank centralny, finanse.

Bloger, sarmatolibertarianin, informatyk, żeglarz, futurysta AI, trajkkarz. Polemizuję, myślę, argumentuję, filozofuję, dyskutuję, uzasadniam, politykuję, prowokuję.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (28)

Inne tematy w dziale Gospodarka