Praca przymusowa jest mniej wydajna niż praca płatna. Chłop pańszczyźniany nie ma żadnego bodźca do zwiększania produktywności, dbałości o ziemię czy innowacji. Parobek najemny ma. To elementarz ekonomii, znany długo przed Adamem Smithem. Tę intuicję mieli już późnośredniowieczni scholastycy, więc nasza szlachta mogła się tego dowiedzieć. W dłuższym okresie praca dobrowolna zawsze wygrywa.
Problem w tym, że folwark oparty na pańszczyźnie maksymalizował kontrolę nad ludźmi, nie zysk. Był systemem krótkowzrocznym, który blokował miasta, kapitał i rozwój. Szlachta wybrała władzę zamiast bogactwa — i wszyscy za to zapłacili zaborami. To nie był duch epoki, tylko błąd cywilizacyjny. Błąd wywołany ignorancją ekonomiczną.
W Ameryce Północnej w XIX wieku Południe trwało przy niewolnictwie, ponieważ było ono jeszcze wystarczająco opłacalne w rolnictwie plantacyjnym. Północ przeszła na pracę najemną, przemysł i innowacje. Wojna secesyjna nie była wyłącznie konfliktem moralnym czy politycznym – była zderzeniem dwóch modeli produktywności. Wygrał ten, który lepiej zamieniał ludzki czas na wartość.
Jak widać, ekonomia jest najważniejsza i ekonomiczny rachunek zysków i strat należy koniecznie stosować. To wymusza moralne rozwiązania, nawet jeśli się jest niemoralnym. Więc lepiej ludzi edukować ekonomicznie niż uczyć moralności. Oczywiście kwestie etyczne są najważniejsze indywidualnie, ale ekonomia jest ważniejsza społecznie.
__________________
Dlaczego umowa Polski z Impervą jest nic niewarta? <- poprzednia notka
następna notka ->
__________________
Tagi: GPS65


Komentarze
Pokaż komentarze (31)