GREAT ROCK'N'ROLL SWINDLE GREAT ROCK'N'ROLL SWINDLE
30
BLOG

PIĄTY ARTYKUŁ REDAKCYJNY

GREAT ROCK'N'ROLL SWINDLE GREAT ROCK'N'ROLL SWINDLE Kultura Obserwuj notkę 2

Jeszcze raz o spiskowej teorii dziejów




Każdą bzdurę można zapisać na papierze, papier wszystko przyjmie. Jeżeli, co sugeruje autor, Marek Karwowski opowiada o spisku ubecji oszukującej czterdziestomilionowy naród, to mogę tylko powiedzieć: żal mi Ciebie, Marku! Widać, dużo się zmieniło od czasu kiedy poznałem Cię przy okazji tajnych, dwuosobowych kompletów z Twoją matką w moim mieszkaniu!

Trudno, ludzie się zmieniają. Mnie zastanawia jednak pewność wygłaszanych sądów. “Wylęgarnia frajerów, Frajerlandia pospolita...” To przekonanie, że peerelowska bezpieka bvyła aż tak wyrafinowana i wszechwładna. Aż tak groźna i tak przewidująca, żeby zobaczyć w latach osiemdziesiątych krach i koniec sytemu komunistycznego. A może, Marku, Twoje arbitralne sądy wynikają z jakiejś szczególnej wiedzy? Może uczestnicząc w wieku niemowlęcym w naszych spotkaniach z Twoją Matką coś podsłuchaleś?

Chyba nie, bo o ile pamiętam ze względów bezpieczeństwa zamykaliśmy Cię w łazience. Mówisz, że Polacy to banda frajerów, która ciężką pracą napchała kabzy byłym ubekom od których roją się salony władzy bez względu na barwy polityczne. A co powiesz o milionach Polaków, którzy dzięki przemianom załozyli swoje prywatne firmy? Którzy zatrudniją ludzi, gromadzą kapitał, inwestują na giełdzie, kupują nieruchomości na Majorce, w Zurychu, Wiedniu, Paryżu, Londynie, Los Angeles? O nich zapomniałeś?

Ilu naszych biznesmenów znalazło się w setce najbogatszych Europejczyków? Czy oni też związani byli ze służbami, szpiegami, układami? A może to jest tak, że Tobie się nie udało? Może to Ty nie potrafiłeś zbudować swojej przeszłości... Wtedy najlepiej wytłumaczyć wszystko spiskiem. Spiskiem tajnych służb, spiskiem Żydów, cyklistów, masonów...

Twierdzisz, że my wszyscy prowadziliśmy naszą walkę dla mamony i kariery, że zawarliśmy z komunistami jakieś tajne porozumienie ponad głowami społeczeństwa, żeby w nowej rzeczywistości wspiąć się na szczyty. To proszę powiedz mi, tak prosto w oczy, co ja takiego mam? Ile zarobiłem na zdradzie ideałów młodości? Ile wyniosłem z tego spisku? Ja, albo Włodek Gajny?

Nasza gazeta powstała jako owoc trudu nas wszystkich. W ciągu dziesięciu lat stała się jedną z najwyżej notowanych spólek na warszawskiej giełdzie. Medialnym imperium. Bez kapitału, pośród groźnej konkurencji, sekowana i prześladowana przez zawsze niechętny jej obóz władzy. Budowana z zapałem przez anonimowych młodych ludzi kolportujących ją po kioskach w roku osiemdziesiątym dziewiątym, stała się dzisiasj wielkim kapitalistycznym przedsiębiorstwem, jaskrawym dowodem na to, że można. I trzeba!

Tobie też radzę, żebyś zdjął z nosa te czarne okulary cynizmu i dał porwać się jakiemuś ideałowi. Bo bez ideałów nic nie ma sensu!


coraz weselszy

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Kultura