Długo musieliśmy czekać, zanim autor ujawnił swoje rzeczywiste intencje i skupulatnie skrywane poglądy. Być może było warto. Nareszcie wiemy, o co chodzi. Przyjrzyjmy się tej niewątpliwie pozytywnej w założeniu autora postaci, jaką ma być palacz w kotłowni, oraz jego pobieżnie naszkicowanym poglądom.
Oto, co sądzi bohater w kufajce o przemianach, które dokonały się w Polsce po tysiąc dziewięćset osiemdziesiątym dziewiątym roku: “wolność trzeciego gatunku”. Zapamiętajmy. Jedno zdanie niewykształconego pracownika fizycznego ma zdezawuować ład, który budowaliśmy z takim trudem Ład, z którego jesteśmy dumni. Ale te powierzchowne sądy skrywają dużo więcej. Ten fragment ma swoje drugie dno, a ukryta symbolika ma dotrzeć i ma zostać właściwie zrozumiana przez czytelników posługujących się w opisie rzeczywistości tym samym kodem.
Przypatrzmy się wnikliwie: pociągi, bydlęce wagony załadowane ludźmi, które bohater chciałby posłać w bliżej nieznanym kierunku, piec i selekcja ludzi; na Polaków i na tych, którzy nimi nie są, na swoich i obcych. Swoi mogą zostać, obcy... no własnie, gdzie mają pojechać obcy w tych bydlęcych wagonach? A może... do pieca?
Tak kończą się żałosne próby poprawiania tego, czego poprawiać się nie powinno. Poprawianie demokracji musi się kończyć zawsze w ten sam sposób. Komorą gazową. Wiemy już, co jest alternatywą dla ułomnej, ale jednak wciąż demokracji i państwa prawa. Tą alternatywą jest brunatny totalitaryzm. Kiedyś brunatne porządki wprowadzali jasnowłosi chłopcy, dzisiaj wprowadzać go mają starcy w kufajkach.
Przez całe zycie walczyłem z totalitaryzmem. Za tę walkę dotawałem wyroki i gniłem w peerelowskich więzieniach. Moi oprawcy okazali się jednak rozumnymi i inteligentnymi ludźmi, którzy potrafili zasiąść wraz z prześladowanymi do stołu i osiągnąć satysfakcjonujący obie strony konsensus. Dzisiaj, po latach, myslę, że potrafię odczytać wspólną intencję, która, choć nie zawsze wyraźnie uświadomiona, przyświecały obydwu układającym się stronom. Tą intencją była próba obrony Polski przed faszyzmem! Dzisiaj widzę to bardzo wyraźnie, ale równie wyraźnie widzę, jak wielkie są zagrożenia. Brunatna hydra wciąż żyje, a na miejscu odciętych głów wciąż wyrastają nowe. Ci, którzy domagają się rozliczeń, sprawiedliwego osądu i ukarania winnych - starców stojących nad grobem - tak naprawdę chcą czegoś innego. Widmo znów krązy nad światem! Widmo hitleryzmu!
Redaktor Naczelny



Komentarze
Pokaż komentarze (2)