5 obserwujących
126 notek
87k odsłon
  369   0

Czy pies na swego pana szczeka?

 

Były Prezes NIK (obecnie w PIS-ie) Janusz Wojciechowski skomentował objęcie dziśfunkcji Prezesa tej instytucji przez Krzysztofa Kwiatkowskiego (z PO) tekstem: „Prezesie Kwiatkowski - przede wszystkim głośno szczekać!”
( http://januszwojciechowski.salon24.pl/529615,prezesie-kwiatkowski-przede-wszystkim-glosno-szczekac ). Jego sedno zawarte jest w tytule i pierwszym zdaniu: ”NIK nie gryzie, tylko szczeka. Byle nie za cicho, bo nas okradną... „ (motto?). Przyznam się, że wypowiedź obecnego europosła lekko mnie... zaszokowała(pomijając porównanie, które niejako „wymusiło” tytuł mojego tekstu). Bo o czym ona świadczy?
 
Kiedy sejm zatwierdzał kandydaturę byłego Ministra Sprawiedliwości (za jego kadencji „rozpędził się” tzw. „e-sąd”, gdzie orzeczenia w imieniu Rzeczpospolitej mogą wydawać referandarze sądowi, a do „pozwu” (?) z zasady nie dołącza się żadnych dowodów na poparcie zasadności roszczenia) okazało się, że nie było kontr-kandydatów. Zastanawiałem się, gdzie jest opozycja? Dlaczego nie krzyczy, że w „demokratycznym” państwie osoba sprawująca funkcję Prezesa NIK nie może być powiązana z „rządzącymi”, a tym bardziej - że nie powinna być „wysoko umocowanym” członkiem partii rządzącej? Odpowiedzi, nie potrafię znaleźć do dziś. Próbując zracjonalizować ten „stan rzeczy” chciałem przekonać sam siebie, że było to „jednostkowe” zdarzenie. Jednak tekst Pana Janusza Wojciechowskiego, który kończy się wezwaniem:
 
A więc prezesie Kwiatkowski – do roboty! Do kontroli!
Jeśli zechcesz, służę radą także w przyszłości, ale też będę patrzył na ręce i zastrzegam sobie prawo do krytyki.
Szczęść Boże Izbie i Tobie!”
 
to moje przekonanie ostatecznie zburzył.
 
Bo cóż się takiego stało przez wybór Pana Krzysztofa Kwiatkowskiego na Prezesa NIK? Ano „drobiazg”. Podmiot, który kontrolował do tej pory władzę wykonawczą i ustawodawczą – czyli Platforma Obywatelska – uczynił swego aktywnego i zaangażowanego (o czym świadczą liczne wypowiedzi w mediach) działacza szefem „naczelnego organu kontroli państwa”. A że już J. Locke, a za nim Monteskiusz pisali, że rozdział (oczywiście faktyczny, a nie „na papierze”) władz jest fundamentem (warunkiem koniecznym) istnienia wolności obywateli?...
A czy opozycję obchodzą obywatele?
 
 
...........................................
INNE TEKSTY AUTORA NA: http://grudziecki.blog.pl/
Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale