Kamienie nie mówią. Potrafią jednak błyszczeć. Zawsze uda się to na tle rynsztoka...
Ciekawą rzeczą jest to, że należy wtedy usunąć wszystkie gwiazdy, twory błyszczące naturalnie, by zacząć błyszczeć nawet na tle byle czego. Idiota dyrektor wyrzuca wszystkich lepszych od siebie podwładnych, żeby na tle miernoty błyszczeć jak gwiazda. Nawet nie pomyśli o tym, że błyszczy na tle szarzyzny.
Lepiej jednak nie ujawniać swego niskiego poziomu, braku inteligencji czy niemożności stworzenia jakiegokolwiek programu, który przyniósłby coś dobrego Narodowi i Krajowi, żeby nikt nie domyślił się, że błyszczymy jak kamień na tle rynsztoka...
To dewiza i sposób na to, żeby wmawiać ludziom, iż mamy cokolwiek do zaproponowania. Większość polityków jest tą metodą działania skażona do cna. Potem mamy całą masę idiotycznych pomysłów, wypowiedzi i działań. Czy to źle? Czy zda się na coś krytyka? Nic to nie da! Trzeba nie dopuszczać do koryta nienażartych stworzeń. Co za dużo, to i świnia nie zeżre. Ale nasi politycy tym się różnią od tych cudownych skądinąd stworzeń, że pożrą siebie, własny naród i wszystko co się tylko da. A błyszczeć będą kwiatem u kożucha, wołem przy karecie i pierścionkiem z odpustu. I wisi im całkowicie co na to wszystko Naród i Europa i Świat...
Co za ironia losu. Naród ich wybrał, a teraz przez nich jeno wstyd i ostuda...
I jak tu cokolwiek rozwiązać?
Odpowiadam:
rozwiązanie 1. : usunąć kamienie z rynsztoka,
rozwiązanie 2. : zlikwidować rynsztok.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)