Negocjatorem ma ponoć być ten Pan, który chwali się swymi butami za 1400zł. Czuję, że Panie pielęgniarki na pewno zechcą takiego negocjatora. Jest bowiem prawie pewne, że wtedy zarabiać będą co najmniej pięć razy więcej. Skoro super Wicepremier załatwił sobie taką pensję, jaką ma miesięcznie, to na pewno potrafi wynegocjować z Bratem Jarosławem podwyżki dla pielęgniarek. Nie wiem czy na to zgodzi się cały Zakon Braci Mniejszych, bo Franciszkanie raczej do bogaczy nie należą...
Ale skoro dwóch Braci Mniejszych zgodziłoby się na podwyżki dla lekarzy i pielęgniarek wskutek negocjacji prowadzonych przez tak skutecznego człowieka, jakim okazał się w zdobywaniu pieniędzy dla siebie Pan Andrzej Lepper, to trzeba będzie sprzedać nie tylko ziemię w Konstancinie, ale i wiele innych obiektów:-)
A co na to wszystko inni Bracia Mniejsi?
Pewnie nic, bo Ci dwaj są najmniejsi...
Oby zatem pielęgniarki się nie zgodziły, bo spowodują zubożenie Kościoła w Polsce, a Kościół tego nie lubi...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)