Grzegorz Duda Grzegorz Duda
31
BLOG

Kaczyński! Nie zastawiaj sobie wyjścia ewakuacyjnego!

Grzegorz Duda Grzegorz Duda Polityka Obserwuj notkę 7
Uznaję, że w chwili obecnej każda z partii opozycyjnych czy byłe dwie koalicyjne już inaczej patrzą na możliwość tworzenia koalicji z PiS. Jest to spowodowane właśnie sposobem przeprowadzania akcji przez służby specjalne i działaniami pana Ziobry. Większość ludzi w tej chwili nie ma zamiaru być podsłuchiwanym, nagrywanym, zakuwanym w kajdanki - wszystko bez powodu. To tak mocno zraziło do wchodzenia w koalicję z PiS, że, o ile PiS nie wygra w cuglach, to ciężko mu będzie utworzyć koalicję nawet przy wygranych wyborach.
Mogę się oczywiście mylić, bo należę do ludzi myślących ale i uczciwych. Co zrobią napaleni działacze partii politycznych otrzymawszy mandat od narodu? Tego nie wiem. Postąpią zgodnie z własnymi zasadami. A obecnie wśród wyborców PO jest najwięcej przeciwników koalicji z PiS. Zwolennicy tej koalicji są wśród elektoratu PO w znakomitej mniejszości.
Część elektoratu jest przeciwna koalicji PO-LiD i dlatego Donald Tusk nic o tej koalicji nie mówi, a wspomina o koalicji PO-PSL.
Gdyby Donald Tusk powiedział głośno, że po wyborach wejdzie w koalicję z PiS, to większość wyborców przeniosłaby swoje głosy na LiD lub PSL czy też nie poszłaby do głosowania. Mówienie zatem o koalicji PO-PiS w tej chwili jest dla Platformy Obywatelskiej samobójstwem. Mówienie o koalicji PO-LiD też spowodowałoby odpływ elektoratu Platformy. Byłby to jednak zdecydowanie mniejszy odpływ niż w przypadku PO-PiS.
Działania Jarosława Kaczyńskiego na rzecz skłócenia każdego z każdym, gdzie zawieranie koalicji po wyborach będzie wtedy mało możliwe, są zatem zagraniem mistrzowskim. Jest to jednak pyrrusowe zwycięstwo w sytuacji, kiedy PiS nie zdobędzie większości w Parlamencie.
Uznając, że zdanie wyborców jest zmienne, a sztywne poglądy i sztywny elektorat ma w tej chwili PiS, to może okazać się, że przyszłościową koalicją będzie PO-LiD. Tej deklaracji, że nie powstanie taka koalicja chce od Donalda Tuska dzisiaj Premier Kaczyński, gdyż byłoby to zagrożeniem dla idei i strategii Jarosława Kaczyńskiego.
Podejrzewam, że koalicja PO-LiD powstanie po następnych wyborach, a te prawdopodobnie trzeba będzie zrobić już na wiosnę.
Jarosław Kaczyński jest dobrym strategiem, ale każda strategia może okazać się zakuciem się w łańcuch. Silne parcie PiS-u, by wygrać wybory i rządzić samodzielnie jest w tej sytuacji jedynym wyjściem dla Jarosława Kaczyńskiego.
Nikt z tym partnerem, który spycha z wersalki nie pójdzie na układ. I to jest zrozumiałe, gdyż nikt nie lubi lądować na podłodze. A pan Kaczyński jak wiemy wersalką dzielić się nie lubi. On chce wszystkiego dla siebie.
Jeżeli ta strategia się nie powiedzie, to trzeba będzie się chyba poddać ocenie narodu raz jeszcze i przeć do nowych wyborów.
Wkurzony naród może wtedy być nieobliczalny, a wyniki następnych przedterminowych wyborów nie do przewidzenia.
Należy również brać pod uwagę to, że czas nie stoi w miejscu. Pan premier o tym chyba zapomniał. Ludzie młodzi inaczej postrzegają w tej chwili taką formację jak LiD. Nie wszyscy widzą w niej jeno postkomunę. Prawdą jest również, że w tej formacji jest teraz więcej postsolidarnościowców niż u Kaczyńskiego, a naród to z czasem zauważy. Trudno zatem LiD-owi cały czas przylepiać łatkę postkomuny, bo to się u młodszego elektoratu nie sprawdzi!
Dużo młodych ludzi będzie głosowało na kogoś innego niż PiS, więc w przyszłości elektorat PiS-u będzie się kurczył. Tak zwane moherowe berety jak i my wszyscy nie jesteśmy wieczni. Czasem powołują nas do Chóru Niebieskiego...
Dlatego pan Kaczyński chce wygrać wybory teraz i samodzielnie. Za cztery lata zabraknie mu głosów do wszystkiego. Jeśli wygra teraz, to w kraju pozostanie elektorat ściany wschodniej, a młodzież wyemigruje. Niestety tak to czarno widzę.
Rumunia czyni w tej chwili większe postępy, ale i my możemy przyspieszyć!
Ale, by przyspieszyć, to musimy odejść od tych "akademii ku czci" i odłożyć Pana Wołodyjowskiego na półkę! To piękna historia, ale inne czasy:-)

Jestem sarkastyczny, a każdą krytykę uważam za konstruktywną. Bo jak ktoś dostrzega błąd i to sygnalizuje, krytykuje, to nie musi mieć sposobu na zmianę. Ważne, że dostrzega błąd, zło - oczywiście jej czy jego zdaniem, z którym mogę, ale nie muszę się zgodzić. Każda krytyka coś wnosi, nie tylko ta, która daje gotowy pomysł zmiany.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka